Na płocie wokół byłej szkoły w Starych Gajęciach zawisły nowe transparenty skierowane do burmistrza Piotra Mielczarka.
Po raz kolejny wraca temat byłej szkoły w Starych Gajęcicach. Przypomnijmy, że w 2018 roku Urząd Miejski w Pajęcznie nie mogąc znaleźć kolejnego dzierżawcy na niszczejący budynek, zdecydował o zbyciu obiektu. Nieoficjalnie mówiło się, że zakupem zainteresowany był duży przedsiębiorca z powiatu pajęczańskiego, który docelowo miał tam stworzyć kilkanaście nowych miejsc pracy.
Ostatecznie budynek nie został jednak sprzedany, ponieważ nowy burmistrz Piotr Mielczarek zdecydował o wycofaniu budynku ze sprzedaży, dając mieszkańcom złudną nadzieję na ponowne zagospodarowanie marniejącej szkoły. Niestety na obietnicach się skończyło i obiekt przez kolejne miesiące stał pusty.
W październiku 2019 roku na płocie przed byłą szkołą w Starych Gajęcicach zawisł baner o treści „Burmistrzu Obiecałeś Szkołę co DALEJ!!!”.
Podczas jednej z ubiegłorocznych sesji Rady Miejskiej o niszczejącej szkole przypomniała sobie Jadwiga Krysztofek. Radna zapytała burmistrza Piotra Mielczarka, co zamierza zrobić w tej sprawie. Włodarz dał do zrozumienia, że szanse na ponowne otworzenie szkoły są niemal zerowe:
– […] Szkoła publiczna nie ma tam uzasadnienia, natomiast były rozmowy w sprawie utworzenia szkoły społecznej. Problem z kolei jest taki, że dostosowanie tego budynku, który już budynkiem szkolnym nie jest, wymagałoby przynajmniej setek tysięcy złotych […] – mówił na sesji Mielczarek.
Przed kilkoma tygodniami na płocie szkoły zawisły nowe banery – „Burmistrzu mówiąc że nieczego nie obiecywałeś mijasz się z prawdą!!!”.
Zdesperowani mieszkańcy Starych Gajęcic, którzy liczyli na przywrócenie szkoły do życia czują się oszukani przez burmistrza Mielczarka. Niestety wszystko wskazuje na to, że budynek popadnie w ruinę.
Komentarza w tej sprawie nie otrzymamy. Piotr Mielczarek nie odpisuje na przesłane wiadomości. Najwyraźniej burmistrz zapomina, że pytania które otrzymuje od portalu są tak naprawdę pytaniami mieszkańców gminy Pajęczno. Można z tego wysnuć smutny wniosek, że włodarz uważa, iż mieszkańcom tłumaczyć się nie musi. Pozostaje nam mieć nadzieję, że ten pokaz arogancji w stosunku do wyborców, kiedyś się skończy i burmistrz nawet na piętrzące się trudne pytania zacznie w końcu odpowiadać.






