Porażka ŁKSu w Białej – Czarni Rząśnia wygrywają 3:2

13

Takiego spotkania w Białej jeszcze nie było. W ciepłe, jesienne popołudnie, na boisku spotkali się Czarni Rząśnia oraz Łódzki Klub Sportowy. Od samego początku było widać przewagę gospodarzy, Czarni przeprowadzali akcję za akcją. W 12 minucie brakowało kilku centymetrów aby piłka znalazła się w bramce gości. Bardzo szybko naprawił to Łukasz Michalski, który w 15 minucie spotkania, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, celnym strzałem, umieścił piłkę w siatce ŁKSu.

Przez następne minuty łodzianie, nie potrafili odnaleźć się na boisku i wykorzystać kilku dobrych okazji, w przeciwieństwie do zawodników z Rząśni. Po pierwszych 30 minutach Czarni coraz pewniej zapuszczali się w pole karne gości, aby w 41 minucie wykorzystać okazję i sprytnym strzałem, Andrzej Sobali, zdobyć kolejną bramkę.

W drugiej połowie meczu, ŁKS nadal nie potrafił odnaleźć się na boisku w Białej, jednak w 62 minucie meczu, wykorzystując chwilową nieuwagę Czarnych, Michał Bielicki pokonał Tomasza Polaka i zdobył pierwszego gola dla Łodzian. Na ripostę Rząsni wystarczyło poczekać dwie minuty, Andrzej Sobala po odebraniu „podania” od bramkarza gości, wykorzystał okazję i strzelił trzeciego gola dla Czarnych.

Do końca meczu gospodarze próbowali jeszcze bardziej podnieść wynik spotkania, ale Kamil Woźniak dzielnie bronił, bramki ŁKSu. Kiedy wszyscy myśleli że to już koniec spotkania, w ostatniej minucie meczu, Adam Patora zdobywa drugą bramkę dla Łodzian, a sędzia odgwizduje koniec meczu. Niesamowita radość i euforia ogarnia drużynę Czarnych Rząśnia, która pokonała (niegdyś) wielki ŁKS i zakończyła spotkanie wynikiem 3 do 2.

Ale nie tylko aspekt sportowy meczu był wielkim wydarzeniem. W tak małej miejscowości jak Biała, ilość Policji która została ściągnięta z całego województwa do zabezpieczenia meczu robiła ogromne wrażenie. Ściągnieto mobilne centrum dowodzenia, psy, koniec, broń akustyczną LRAD, armatki wodne, około 300-400 Policjantów oraz helikopter.

Jak pisaliśmy w tym artykule, na mecz do Białej miała przyjechać duża grupa kiboli ŁKSu. Mimo iż nadal mają zakaz stadionowy na mecze wyjazdowe, to na spotkanie z Czarnymi przyjechało około 200-300 fanów ŁKSu. Jak mogli się spodziewać, Policja nie pozwoliła im nawet zbliżyć się do boiska, a kilka minut po rozpoczęciu meczu, zostali „wyproszeni” z Białej. Jak możecie zobaczyć na poniższym filmie, kibole nie mieli pojęcia na jaki mecz przyjechali lub Czarni Rząśnia nie pasowało im do rymu, bo śpiewali obraźliwe przyśpiewki o … „Widzewie”.

Co jakiś czas, małe grupki starały się zakraść przez pobliskie pola, co wyglądało dosyć komicznie. Jednak patrolujący z nieba helikopter, donosił od razu o „leśnych partyzantach” i do akcji wkraczała „policyjna kawaleria”. Miejmy nadzieje że dzisiejsze spotkanie, da do myślenia fanom ŁKSu i takie incydenty jak w Przedbożu, nie będą miały już miejsca.
Jeśli chcecie otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach wystarczy polubić nasz fanpage, pamiętaj również zasubskrybować nasz kanał na YouTube.

Zdjęcia i filmiki przesłane zostały przez naszych czytelników. Jeśli macie jakieś ciekawe filmiki lub zdjęcia przysyłajcie na adres admin@twojepajeczno.pl

Więcej zdjęć znajdziecie na http://lksfans.pl/pn-czarni-rzasnia-lks-lodz-06-10-2013/

Dla osób ciekawych co działo się w Przedborzu, ŁKS zamieścił na swoim kanale poniższy film.

Poprzedni artykułPrzedstawiciel Handlowy – Osina Mała, Kiełczygłów
Następny artykułŚmiertelne grzybobranie w Wólce Prusickiej
guest

13 Komentarze
najstarsze
najnowsze najpopularniejsze