Burmistrz Drab o konflikcie z producentem mrożonek

25

Konflikt pomiędzy mieszkańcami gminy Działoszyn wspieranymi przez burmistrza Rafała Draba, a lokalnym potentatem z branży mrożonek odbił się szerokim echem nie tylko w lokalnych, ale i ogólnopolskich mediach. Przypomnijmy, że związany jest z praktykami lokalnego potentata z branży mrożonek, firmy „Anita”. Mieszkańcy twierdzą, że na pola wylewane są śmierdzące ścieki, natomiast firma tłumaczy się, że jest to deszczówka. Zapytaliśmy włodarza Działoszyna o szczegóły sprawy.

Wspominał pan podczas wcześniejszych wywiadów, że dyrektor firmy Anita był jedną z osób, które stały za skreśleniem pańskiego nazwiska z listy kandydatów na burmistrza w ostatnich wyborach samorządowych. W związku z tym pojawiły się głosy sugerujące, że pańskie żywe zainteresowanie sprawą wynika z powodu chęci zemsty?

– Oczywiście, patrząc pobieżnie łatwo do takiego wniosku dojść, ponieważ o skandalu wyborczym w Działoszynie było bardzo głośno w mediach. Jednak wystarczy zapoznać się z chronologią wydarzeń. Urząd Gminy już od kilku lat walczy o przestrzeganie przepisów przez tę firmę, natomiast wydarzenia z wieczoru wyborczego miały miejsce niemal dziesięć miesięcy temu. Mogę się jedynie domyślać, że jednym z powodów tych haniebnych działań mających na celu skreślenie mnie z listy były właśnie wcześniejsze działania podejmowane przez Urząd przeciwko wspomnianemu przedsiębiorcy. Przyznam jednak, że wsparcie, jakie okazali mi ludzie podczas wieczoru wyborczego sprawiło, że jeszcze mocniej i ciężej chce pracować na rzecz mieszkańców i rozwiązywać ich problemy. Jednym z takich problemów są właśnie ścieki wylewane na pobliskie pola czy wyrobiska po byłych żwirowniach. Zaznaczę więc po raz ostatni, że nie chodzi o jakieś animozje, a o dobro mieszkańców i naszej gminy. Bardzo cenię każdego przedsiębiorcę, który działa na terenie naszej gminy i tworzy miejsca pracy. Natomiast oczekuję, że taki przedsiębiorca będzie prowadził swoją działalność zgodnie z obowiązującymi zasadami i przepisami.

Rozwiązaniem problemu miała być kanalizacja spod Sadowca do rzeki Warty. Firma zaoferowała nawet pomoc we współfinansowaniu inwestycji. Dlaczego Rada Miejska odrzuciła ten pomysł?

– Mieszkańcy bali się, że przedsiębiorca będzie zrzucał ścieki do Warty. Ludzie wychodzili z założenia, że jeśli w tej chwili firma nie ma przystosowanej oczyszczalni, rozrzuca ścieki po polach, to mieli świadomość, że te same ścieki trafią do rzeki, co w efekcie mogło grozić katastrofą ekologiczną. Moim zdaniem sprzeciw Rady Miejskiej i mieszkańców był zasadny, ponieważ przedsiębiorstwo nie spełniało odpowiednich norm, żeby do takiego zrzutu doszło. Jeśli firma wybuduje oczyszczalnie z prawdziwego zdarzenia i będzie ją ktoś to nadzorował, to nie będziemy utrudniać budowy takiej instalacji.

Jakie widzi pan zatem rozwiązanie i kiedy możemy oczekiwać zakończenia sprawy?

– Rozwiązanie jest proste, firma musi przestrzegać przepisów. Niestety obawiam się, że wylewane ścieki, są jedynie jednym z wielu problemów do rozwiązania. W miarę zagłębiania się w temat pojawia się dużo zagadek, jeśli chodzi o budowę infrastruktury tego zakładu produkcyjnego. Zadajemy pytanie przedsiębiorcy i nadzorowi budowlanemu o pozwolenie na budowę podczyszczalni, kanalizacji deszczowej, zbiorników czy o obejścia ściekomierzy. Dziwnym trafem nadzór potrafi barować się z mieszkańcem, który pomylił się o 20 centymetrów budując dom jednorodzinny, a nie chce skontrolować przedsiębiorcy pod kątem wybudowanych urządzeń i różnego typu dziwnych naniesień na tym zakładzie. Pojawia się tutaj duży znak zapytania, kto chroni w starostwie pana Mordalskiego przed kontrolami. Osobiście chciałbym jak najszybciej zakończyć tę sprawę, ale niestety tak jak wspominałem wcześniej to nie od nas zależy.

25
Odpowiedz

avatar
8 Comment threads
17 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
21 Comment authors
MarekMieszkanka gminyObywatelKubaKrzysztof Recent comment authors
najnowsze najstarsze najpopularniejsze
Mateusz
Mateusz

Skończ waść, wstydu oszczędź… Można kogoś lubić, można nie lubić, ale czy są dowody na łamanie prawa? Jeżeli tak, to dlaczego żadna instytucja nic nie robi? A jeżeli nie ma, to istnieje tzw. domniemanie niewinności, więc swoje żale i osobiste ambicje niech pan inaczej zwalcza.

Jadzia
Jadzia

Po ile ciągniesz druty?

Mateusz
Mateusz

Po trzynaście.

Mieszkanka gminy
Mieszkanka gminy

Panie Mateuszu, umknęły Panu wszystkie informacje dotyczące tego, że zakład już był karany przez wioś i w sądzie za nielegalne wywożenie ścieków, deszczówki i osadów z oczyszczalni?

olga
olga

jadąc na zakupy do biedronki, to właśnie z tego zakładu ulatnia się taki smród , że nie można wytrzymać, też trzeba zrobić z tą sprawą,Wszyscy to czują, każdy zatyka nos i na tym się kończy

Ola
Ola

“Wszyscy”, “zawsze”… Ja nie czuję.

Pedro
Pedro

Ola jeżeli nic nie czujesz to masz problem z węchem owszem nie śmierdzi codziennie ale często ten przykry zapach czuć powiem że Obornik od kur ma ładniejszy zapach.’

olga
olga

zgadzam się

Ola
Ola

Ja nie twierdzę, że nie śmierdzi w ogóle. Przyczepiłam się do WSZYSCY i ZAWSZE. W tamtych rejonach bywam 2-3 razy w tygodniu i nigdy nie czułam, dlatego na pewno nie występuje to ZAWSZE. A z tego co widzę, to tutaj często lubi się uogólniać…

Skladnia
Skladnia

Olga, składnia się kłania,

Radny
Radny

A co ze smrodem z oczyszczalni ma pan wszechmogący zamiar zrobić.A i jeszcze słyszałem o 19 milionowym zadłużeniu gminy jak pan to skomentuje bo ostatniego posiedzenia rady nie można obejżeć .Jest coś do ukrycia.

Kamil K.
Kamil K.

Burmistrz walił wódke z dziadkiem a tera sobie skacza do gardeł… ah te piniondze

Śmierdzi
Śmierdzi

Właśnie, jak dziadek finansował pierwsza kampanie, to było super i wtedy nie smierdzialo.

Pedro
Pedro

No i właśnie dlatego dziadek myśli że skoro pomagał burmistrzowi to teraz on mu nic nie zrobi a on spokojnie może robić co chce czy ze ściekami, bądź w innych sprawach . czuje się bezkarny i w sumie śledząc poczynania wychodzi na to że tak jest

Marek
Marek

Na działkach wykupionych przez Anitę nie tylko są wylewane ścieki ale od wielu lat zakopywane sa śmieci pochodzące z zakładu .

Justyna
Justyna

O to sprawa rozwojowa

Obywatel
Obywatel

Są jakieś dowody?

Mieszkanka gminy
Mieszkanka gminy

Protokoły z kontroli wioś, to mało?

Marek
Marek

Na wszystkich działkach od Anity gdzie wylewane są ścieki i zakopywane odpady nie rośnie praktycznie żadna rośliność ,a śmieci widoczne są już przy powierzchni .

Oko saurona
Oko saurona

Panie Drab mieszkańcy czekają na wyjaśnienia co do zadłużenia. Powinien pan się wstydzić . Przetarg na śmieci jest rozstrzygnięty i ceny pujdą w górę a pan kłamie że nic się nie zmieniło. Motto włodarza kłamstwa wóda kobiety zabawa . A oko saurona widzi wszystko .

Czarny Zakon
Czarny Zakon

Kto chroni w starostwie pana Mordalskiego przed kontrolami?

Odpowiedzi należy szukać :

https://rejestr.io/krs/241937/stowarzyszenie-zdrowa-rzeczpospolita-polska

Mieszkanka gminy
Mieszkanka gminy

Skoro pan Mordalski ma parasol ochronny to czemu sprawy nie mógłby pomóc wyjaśnić pan poseł Rychlik? Do ministra środowiska interweniował, to nie mógł by zapytać ministra budownictwa czy tam tego ministra od Wód Polskich czemu tak długo nie kończą kontroli tylko przeciągają to w czasie?

Spokojny
Spokojny

Po wyborach wszystko się uspokoi i smród od kuci i z oczyszczalni władzom przestanie przeszkadzać.

Krzysztof
Krzysztof

Becia przegra i smrody się skończą. LO

Kuba
Kuba

Posłuchajcie sobie lepiej dobrej muzyki i wyluzujcie. Nie marnujcie czasu na głupie wpisy. Jest weekend. A to moja propozycja:

https://www.youtube.com/watch?v=SZlMY2vWzJo