Mały Oskar walczy o życie, możesz mu pomóc

5

Oskar Pułka to malutki mieszkaniec Działoszyna, który od pół roku walczy o każdy dzień swojego życia. Chłopczyk urodził się z bardzo skomplikowaną wadą serca. Można ją zoperować w Watykanie, jednak trzeba działać szybko. Na operacje potrzeba 250 000 zł.

Luty 2018, piękna, szczęśliwa zima. Magiczny czas oczekiwania na dziecko. Byłam w 22 tygodniu ciąży. Już z górki – pomyślałam. Podekscytowana czekałam na tzw. badanie połówkowe. Synek czy córeczka? Już myślałam o imieniu.
Chłodny żel, ekran USG, radość. Kiedy spojrzałam na twarz lekarza, zrozumiałam, że coś jest nie tak. BARDZO nie tak. Synek, wada serca, prawdopodobnie nieuleczalna.
Niewiele zapamiętałam z tego, co mówił. Płakałam. Na pytanie, czy w tej sytuacji nie chcę zakończyć ciąży, odpowiedziałam z absolutną pewnością, że nie. Żaden człowiek, nawet najmądrzejszy, nie może wiedzieć, co będzie. Kto umrze, a kto przeżyje.

Trafiliśmy do szpitala. Kolejne badania, zmieniające się diagnozy, wszystkie bardzo złe. Starałam się nie myśleć o umieraniu, skupić na kochaniu, dbaniu o mojego maleńkiego synka. Jednak strach był coraz większy. Rósł wraz z miłością.
Oskarek przyszedł na świat 18 czerwca o godzinie 22:49. Tylko mignął mi przed oczami i zaraz został zabrany. Walczył dzielnie – jak małe lwiątko – a cała rodzina wraz z nim. Minęły dwa trudne miesiące w szpitalu. Panika, ból, nadzieja – mieszanka trudna do udźwignięcia. W końcu wyrok: dziecko umiera, zostanie wypisane do hospicjum, nie będzie cierpiał.

Chciałam krzyczeć, ale nie mogłam nawet płakać. Bałam się słowa śmierć – nagle tak realnego. Trzymałam Oskarka mocno, żeby wiedział, jak bardzo go kocham, żeby się nie poddawał, nawet w tym cholernym hospicjum! Byłam zagniewana na los, na to jak potrafi być niesprawiedliwy, nieludzki!
Dojechaliśmy karetką do Centrum Opieki Paliatywnej i okazało się, że to nie jest umieralnia tylko Pałac! Jasny, kolorowy, piękny. Lekarz powiedział, że stan Oskarka jest ciężki, ale też, że nadzieja umiera ostatnia. Że teraz mam się skupić na byciu, tuleniu, pieszczeniu mojego maleństwa. Odetchnęłam na chwilę z ulgą. To dobre miejsce dla mojego dziecka – poczułam.

Zaczął się czas oczekiwania, sama nie wiem na co. Chyba najbardziej na cud. Wahania saturacji, strach, lepsze dni przeplatały się z gorszymi. Ale słowa lekarki dodawały mi sił „nadzieja umiera ostatnia”. Synek zaskakiwał wszystkich – żył, rozwijał się. Bawił się misiem ze świecącymi policzkami, który naśladuje dźwięki natury. Uśmiechał się do niego, gaworzył.
I słuchał mnie, bo przecież prosiłam: „Oskar, WALCZ!”.
Pani doktor Ola skonsultowała przypadek mojego upartego, dzielnego dziecka w różnych ośrodkach na świecie. Odpowiedzi przyszły szybko i pozwoliły nam uwierzyć, że nie wszystko stracone. Byłam pewna, że to nasza rodzinna miłość sprawiła ten CUD, że modlitwa matki wszystko może.

I wtedy umarł Staś. Chłopczyk, który oczekiwał na przeszczep serca. Mama i Tato maluszka a przede wszystkim – w co mocno wierzę – Staś zdecydowali, że przekażą zebrane na „gajuszowym” koncie środki (39102,12 zł) dla mojego synka. Dziękuję, bo te pieniądze są wyjątkowe.

Synek ma bardzo ciężką wadę serca – dwuodpływową prawą komorę z zarosnietą zastawką płucną. Nie wykształciła się tętnica płucna, więc krew dopływa cieniutkimi naczyniami obocznymi od aorty. Lekarze opisują fachowo tę wadę jako DORV+AP+MAPCA. Oskarka może uratować tylko operacja polegająca na wszyciu specjalnej protezy naczyniowej i skomplikowanym połączeniu naczyń doprowadzających krew do płuc (tzw. unifokalizacja z zespoleniem centralnym).

Cena nie gra roli – chciałabym powiedzieć – ale wiem, że to nieprawda.
Od pieniędzy zależy życie mojego dziecka. Nie można kupić miłości, szczęścia, ale można kupić życie.
Błagam o pomoc, o przelew, o szansę dla Oskara.
Szacowany koszt leczenia to 250 000 zł.

Izolda Rus

 

Każdy kto chciałby wspomóc Oskara w jego walce może dokonać wpłaty za pomocą strony Fundacji Gajusz

https://gajusz.org.pl/pomoz-teraz/zycie-ma-swoja-cene/

Wystarczy kliknąć w powyższy link, a następnie wypełnić formularz wpłat.

 

 

 

 

 

 

5
Odpowiedz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
AneciaPajęczankaBoboKkKMis Recent comment authors
najnowsze najstarsze najpopularniejsze
Mis
Mis

Ten kraj jest chory… pasi brzuchu w rzadzie kradną… a kasy mie daja na ratowanie zycia …popis sld i cala grajda . wpłata poleciała duża nie duża ale zawsze jakaś cegiełka. 0.1%. Pozdrawiam i życzę zdrowia dla malucha

KkK
KkK

Trzymaj sie mocno Oskarku! Dasz radę!

Bobo
Bobo

Przepraszam że na więcej mnie nie stać.
Dałem ile mogłem.
Mam nadzieję że ludzie z okolicy pomogą

Pajęczanka
Pajęczanka

Przelew zrobiony :-* życzę zdrówka i czekam na dobre wieści pozdrawiam

Anecia
Anecia

Trzymam za Ciebie kciuki Oskarku😊✊✊✊Duzo zdrówka dla Ciebie i siły dla rodziców😊🤗