R e k l a m a
Strona głównaWiadomościPowiatTrzy miesiące aresztu. Dramatyczny finał internetowej znajomości

Trzy miesiące aresztu. Dramatyczny finał internetowej znajomości

Do 10 lat pozbawienia wolności grozi 42-letniemu mieszkańcowi Łodzi, który usłyszał zarzuty wymuszenia rozbójniczego, gróźb karalnych, naruszenia miru domowego oraz nietykalności cielesnej. Agresor groził, dusił swoją znajomą w trakcie jazdy samochodem po czym zabrał jej z portfela pieniądze i uciekł. Szybko jednak wpadł w ręce pajęczańskich kryminalnych. Sąd zdecydował o 3 miesięcznym areszcie dla agresora.

Sprawa ma swój początek dwa miesiące wcześniej, gdy na jednym z portali randkowych 39-letnia kobieta, mieszkanka powiatu pajęczańskiego zawarła znajomość z 42-letnim mieszkańcem Łodzi. Podczas weekendowego spotkania doszło między nimi do nieporozumienia.

Kobieta 17 września postanowiła zakończyć znajomość. Z decyzją o rozstaniu jednak nie mógł się pogodzić znajomy pokrzywdzonej. Wobec kobiety kierował groźby, zastraszał, nie chciał opuścić mieszkania, naruszył nietykalność cielesną i finalnie zmusił kobietę, aby go odwiozła na dworzec w Radomsku, z którego miał wyjechać do swojej miejscowości.

W trakcie jazdy samochodem mężczyzna zaczął dusić swoją ofiarę. Kobiecie udało się zatrzymać pojazd, wyciągnąć kluczyki ze stacyjki i uciec napastnikowi. Na drodze krajowej nr 42 w Nowej Brzeźnicy zatrzymała przypadkowego kierującego i poprosiła o wezwanie policji. Agresor widząc niepokojącą dla niego sytuację zabrał kobiecie z portfela, pozostawionego w pojeździe 100 złotych i oddalił się.

Oficer dyżurny na miejsce zdarzenia wysłał patrole policji. Mężczyzna szybko został zatrzymany przez pajęczańskich kryminalnych.
W chwili zatrzymania mężczyzna miał promil alkoholu w organizmie. W trakcie prowadzonych czynności z pokrzywdzoną okazało się, że kierowała pojazdem mając 0,40 promila alkoholu w organizmie. Tłumaczyła się mundurowym, że została zmuszona do kierowania, obawiała się odmówić mężczyźnie odwiezienia na dworzec i dlatego doszło do takiej sytuacji. Policjanci zatrzymali kobiecie prawo jazdy, a za popełnione wykroczenie odpowie przed sądem. Napastnik natomiast został przewieziony do policyjnego aresztu – informuje rzecznik pajęczańskiej Policji mł. asp. Wioletta Mielczarek.

Agresor usłyszał już prokuratorskie zarzuty dokonania wymuszenia rozbójniczego, gróźb karalnych, naruszenia miru domowego oraz nietykalności cielesnej. Jego wyrok może być znacznie surowszy, gdyż był wcześniej notowany. Okazało się, że 42-latek jest również osobą poszukiwaną przez policję. Grozi mu do 10 pozbawienia wolności.
Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci 3-miesięcznego aresztu.

 

R e k l a m a

4 KOMENTARZE

Subscribe
Powiadamiaj o
guest

4 komentarzy
najstarsze
najnowsze najpopularniejsze
Inline Feedbacks
View all comments
Ania
Ania
2 miesięcy temu

Cała durna policja.
Kobieta ze strachu przed niezrównoważonym gościem zmuszona do kierowania pojazdem pod wpływem niewielkiej ilości alkoholu a oni ją pod sąd. ONA jest OFIARĄ a nie przestępcą. Zmiana władzy nieunikniona. To musi się skończyć

XYZ
XYZ
odpowiedział na komentarz  Ania
2 miesięcy temu

To jest jej wersja obrony a przyjmujesz, że wszystko co mówi to prawda.

Ania
Ania
odpowiedział na komentarz  XYZ
2 miesięcy temu

Czytaj dokładnie, ma zarzuty wymuszenia rozbójniczego. Czego Ty się tu symetrysto doszukujesz?

Wiki
Wiki
2 miesięcy temu

A jak pobili na komisariacie aż go karetka zabrała to umożyli sprawę to będzie sprawiedliwości w tym kraju