Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
Ja bym spróbował widziałem kilka ciekawych ogłoszeń nad morzem, ale nie było czasu spróbować. Pływać za dobrze nie umiem, ale takie oglądanie życia pod wodą musi być ciekawe.
-
XyZ, myślę, że oglądanie życia pod wodą a szczególnie raf koralowych musi być fascynujące. Ja wprawdzie nie próbowałam ale może Jan?
Jaka cieszę się, że do Nas dołączyłaś. Poprzednio pisałaś o trudnych relacjach z ludźmi, przyznam, że zaczęła mnie niepokoić ta cisza.
Kiedy rozpisywałam się nt. „braków i tęsknot w życiu” trafiłam na cytat Daniela Defoe „Wszelkie niezadowolenie z tego, czego nam brak, płynie z braku wdzięczności za to co posiadamy.” Szybkie podsumowanie co mamy i wyszło: grudzień, Ameryki wprawdzie nie odkryłam :-) ale szczególnie w tym miesiącu możemy zostać np.: Św. Mikołajem (tj. skoncentrować się na innych), okazji nie brakuje - czytając informacje na portalu Twoje Pajęczno.
04.12 Mikołajkowy Festyn Charytatywny dla Patryka Wolaka
06.12. Mikołajki
09-10.12. XI Ogólnopolska zbiórka żywności ,,TAK POMAGAM’’ w Pajęcznie
.
.
.
i Święta :-) :-) :-) -
Jak mi się jutro uda to wybieram się na halę. Może się nieświadomie spotkamy :D
-
Niewykluczone :-)
-
MIKOŁAJKOWY FESTYN CHARYTATYWNY ZA NAMI.
SZACUNEK DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY ORGANIZOWALI, UCZESTNICZYLI I PRZYBYLI :-)
SZCZEGÓLNE POZDROWIENIA DLA PATRYKA I JEGO RODZINY :-) :-) :-)
Tymczasem:
stroje Mikołaja już odprasowane? Jesteście zwarci i gotowi by ruszyć "w teren" lub wręcz przeciwnie zadziałać "na własnym podwórku"? -
Już po 6 grudnia, a tu tak cicho
-
Myślę, że Mikołaje jeszcze w akcji spoglądając w kalendarz; dziś 9 grudzień XI Ogólnopolska zbiórka żywności ,,TAK POMAGAM’’ w Pajęcznie. A jak u Ciebie z MIKOŁAJOWANIEM? Udało Ci się przybyć na halę na festyn 04 grudnia? Może udało Ci się namówić jeszcze kogoś? Przebierałeś się z Świętego 6 grudnia? Co na to Twój syn? W końcu czy Mikołaj dotarł do Ciebie? Opowiadaj :-)
-
Niestety rodzina się zjechała i nie byłem na hali. Ja się nie przebierałem bo by mnie młody poznał. Do mnie Mikołaj dotarł ;)
-
Do mnie też dotarł! Więc albo nie mieszkamy w trudno dostępnych miejscach albo należało nam się ;-) Osobiście jestem za drugą opcją :-)
-
Hmmm no może może ;)
-
'' Jeśli szczęście do WAS jeszcze nie przyszło – to znaczy, że jest duże i idzie małymi krokami. ''
DOBREGO DNIA !!! :-) -
Ostatnio to szczęście mi ucieka momentami :)
-
Myślę, że gdyby szczęście było przy nas cały czas to byśmy się do tej sytuacji przesadnie przyzwyczaili i przestali dostrzegać ten dar. A może czasami szczęście oddala się by sprawdzić naszą radość z powrotu ?
Grunt to pilnować, by nie uciekło za daleko lub nie uciekało zbyt często ;-)
Tak sobie właśnie myślę rano, zaznaczę, że jeszcze przed kawą ;-) -
Tak jest. Do dobrego przyzwyczajamy się bardzo szybko. To prawda.
-
Szczęście to też pozytywne myślenie i nastawienie. Ja myślę, że mam szczęście. Choć czasami przychodzą gorsze chwile, to po nich wychodzi słońce.
Człowiek szczęśliwy przyciąga do siebie pozytywnych ludzi i przenosi swój pozytywizm na codzienne sprawy. Tak żyje się łatwiej (tak myślę).
Gdy szczęście ucieka, trzeba szukać drogi by je odnaleźć...😄 -
Jaka, zgadzam się w 100% :-) Czasami wystarczy odrobina energii, by wprawić w ruch perpetuum mobile szczęścia a potem ... to już się dzieją niesamowite rzeczy :-) Nie do końca rozumiem jak to działa ale najważniejsze, że działa. Miło jest też pamiętać o tym, że dobre wraca - podwójnie :-) :-) :-)
-
To zapamiętam. Choinki poubierane?
-
Małe już poubierane a ta główna wciąż czeka. Zdążę? ... Jasne, że zdążę! ;-) Nie poddam się świątecznej gorączce, która tak piękny czas przemienia w chaotyczną bieganinę z pohukiwaniem na wszystkich, żeby sprzątali i się uwijali. Wyrosłam już z tego i zrozumiałam, że nie chcę aby moje dzieci miały takie wspomnienia ze świąt. Przecież nie o to w tym czasie chodzi. Dlatego teraz zdroworozsądkowo, tj. ze spokojem podchodzę do takich przygotowań.
Dodatkowo bacznie się rozglądam, bo ...
"Kto wie czy za rogiem
Nie stoją Anioł z Bogiem?
Nie obserwują zdarzeń,
I nie spełniają marzeń!!!
Kto wie?
Kto wie? " -
Święta Bożego Narodzenia związane są z różnymi tradycjami. Jakie tradycje kultywujecie ?
-
No właśnie...
Tradycja czy wiara? Wierzycie w Boga, Jezusa, ostatnią wieczerzę, zmartwychwstanie? Czy tylko tradycja utrzymuje Was przy świętach? -
Przede wszystkim trzeba cały dzień wigilijny być uśmiechniętym, grzecznym i uprzejmym. Nie wpuszczać do domu pierwszej kobiety. Łuskę z karpia schować do portfela. Spróbować wszystkich potraw i gotowe. Szczęście murowane przez następny cały rok 😃. Oczywiście choinka 🎄 prezenty i pasterka są w tym dniu również tradycją 🎅.
-
XyZ, wydaje mi się, że tradycję pielęgnować i przekazywać z pokolenia na pokolenie jest łatwiej natomiast do "wiary trzeba dorosnąć", często pod wpływem różnych przeżyć. Podobnie jak w "Opowieści Wigilijnej" Karola Dickensa, główny bohater Scrooge Ebenzer pod wpływem przeżyć doznaje olśnienia, poznaje "prawdę" o życiu i o tym co cieszy trwale a nie tylko chwilowo. Święta mają MOC :-)
JaKa, masz rację ale w jednym przypadku będę z Tobą polemizować. Nie wpuszczać do domu pierwszej kobiety?!? Zamieniłabym to stwierdzenie na "Każdy gość w dom to Bóg w dom" czyli gwarancja szczęścia na cały rok! A co, przecież nie będę siedzieć zamknięta w domu do pierwszej gwiazdki, ooo co to ... to nie ;-) -
do „wiary trzeba dorosnąć”albo z niej wyrosnąć xD
-
Hmmm ... ale na serio jesteś ateistą, czy tylko tak się droczysz? ;-)
-
Na serio, ale też trochę się droczę bo pewnie działa to w dwie strony. "Dorosnąć" albo "wyrosnąć" sugerowałoby, że do tego momentu jest się jakimś niedojrzałym, czy niegotowym, a to trochę niesprawiedliwe. Osobiście, jako racjonalista uważam, że wiara w nadprzyrodzone moce czy siłę wyższą jest po prostu nierozsądna i wzięła się z czasów gdy wiedza ludzi była na tyle niewielka, że pewne rzeczy trzeba było ludowi - w imię wartości "korzystnych" z punktu widzenia funkcjonowania społeczności - jakoś wytłumaczyć. To wszystko trochę sprowadza się do "bądź dobry to spotka cię nagroda, a jak będziesz zły - zostaniesz ukarany". Ale jak najbardziej szanuję ludzi wierzących - to ich prywatna sprawa. Chociaż z jednym zastrzeżeniem - jeśli dzięki religii są dobrymi ludźmi bo postępują zgodnie z zasadami tej religii - chwała im za to, ostatecznie liczy się efekt (nieważne, czy skłoni cię do tego religia, wychowanie, czy zdrowy rozsądek). Za to najbardziej gardzę (chyba tak to trzeba nazwać) ludźmi, którzy nazywają się wierzącymi, a postępują wbrew regułom swojej wiary - taka hipokryzja to coś najbardziej obrzydliwego.
-
Jan, najlepsi są Ci co w każdą niedzielę w pierwszym rzędzie w Kościele, a w tygodniu wali wòdę ile wlezie do tego żonie obija twarz itp itd
-
Zgadzam się z Janem i XyZ w kwestii wiary i postępowania ludzi "wierzących".
Dla mnie wiara jest jednoznaczna z przestrzeganiem podstawowych zasad współżycia społecznego.
Gaja, masz rację że należy wpuścić w tym dniu każdego wędrowca 😃. Miałam na myśli przesąd - że pierwsza kobieta przynosi pecha, a pierwszy mężczyzna szczęście 😁 -
"Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Niż mędrca szkiełko i oko." Romantyczność A. Mickiewicz
Wiara - wiarą, tradycja - tradycją, racjonalizm - racjonalizmem, romantyzm - romantyzmem ... Hmmm, a gdyby tak poprzeplatać? Swoją drogą na każdej recepcie jest dawka i częstotliwość zażywania - w tym przypadku sami jesteśmy lekarzami ;-)
Wielkim szacunkiem darzę ludzi, którzy szanują innych ludzi. -
Niech ten szczególny czas Świąt Bożego Narodzenia będzie dla Was okazją do spędzenia miłych chwil dających radość i odpoczynek w atmosferze pełnej miłości i wzajemnej życzliwości :-)
Gaja -
Spokoju, ciszy, wzajemnej życzliwości, uśmiechu który łączy ludzi i nadziei, że życie ma sens - z okazji świąt życzę wszystkim 🎄🎅🎄🎅🎄🎅🎄
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć