Życie ...ach życie

Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi

  1. Kalina Link do wpisu #601

    @ jaKa
    Wyrażnie jesteś wrogo nastawiona.:) W mojej wypowiedzi nie było nic złośliwego. Stąd tyle "uśmieszków".:)Jeżeli czujesz się urażona, przepraszam.:)

  2. Gaja Link do wpisu #602

    Witaj Kalina, bardzo chętnie poczytamy również Twoje przemyślenia dlatego serdecznie zapraszamy do wpisów :-)
    Jaka bardzo rzeczowo, sensownie, trafnie oraz sympatycznie ujęłaś argumentację powstania wątku. Ja również podpisuję się pod faktem, iż jeżeli ktoś chce „wnieść trochę życia” do Naszego tematu to proszę bardzo. :-) Doceniamy wypowiedzi i również entuzjastycznie oraz z nieukrywaną radością odpowiadamy :-)

    Tymczasem:
    Dzisiaj Święto Trzech Króli, którzy nieśli w darze mirrę, kadzidło i złoto. A My jakie dary moglibyśmy złożyć obecnie. Może radość, zrozumienie i pokój. Banalne, możliwe ale za to jakże potrzebne.

  3. jaKa Link do wpisu #603

    Myślę, że mogłoby to być: życzliwość, uśmiech i spokój 😃

  4. jaKa Link do wpisu #604

    a moje ostatnie 3 posty się nie opublikowały...
    Coś szwankuje Internet...
    A ja jestem za: życzliwość, szacunek i spokój 😃

  5. Gaja Link do wpisu #605

    Bardzo szlachetne dary :-)
    Czyżby internet wystraszył się panującej temperatury? ;-)

    JaKa, nie wiem czy zauważyłaś ale widniejesz jako właścicielka 600 wpisu :-) SERDECZNIE GRATULUJĘ!!! :-) To już nie epizod a literalnie rzecz ujmując, pewna historia :-)

  6. XyZ Link do wpisu #606

    Dziewczynki, a Wy jak wspominacie swoje studniówki?? Bo ja na te zdjęcia patrzę i kurka nawet wróciłem do swoich i ... sporo się zmieniło, ale od mojej matury minęło już trochę czasu...

    https://twojepajeczno.pl/wiadomosci/pajeczno/studniowka-pajeczno-2017-zdjecia/

  7. Jan Link do wpisu #607

    @Gaja,

    A propos złośliwości - tak naprawdę to chyba ja tu jestem najbardziej złośliwy :)

    nie odbierając poszanowania dla Zenona M., który przez prawie 30 lat robi swoje – to co lubi i to co go bawi a przy okazji pozwala opłacić rachunki. Wyjaśniam, nie jestem fanką ale skoro ma liczne grono fanów to raczej nie szkodzi a może i nawet pomaga. Kto wie?

    Czyli dokładnie jak Coelho, właśnie stąd porównanie :) - świetny biznesmen, sprzedaje pewien produkt, na który jest popyt, nikomu nie szkodzi, a niektórym pomaga. A przy tym podobna wartość artystyczna w swojej dziedzinie, co oczywiście nikomu krzywdy nie robi, a potrzeby ludzi są przecież różne. Moja krytyka tyczy się tylko wartości intelektualnej, bo od strony biznesowej - szacun. Swoją drogą, zawsze mnie zastanawia co było pierwsze: czy ludzie lubią rozrywkę o miernej jakości dlatego, że media ich do tego przyzwyczaiły i stopniowo pogarszały ich gusta, czy odwrotnie - media serwują kiepską rozrywkę w odpowiedzi na potrzeby ludzi. Chyba skłaniam się ku temu pierwszemu.

    A co do wkładu w wątek - czuję się bardziej komentatorem niż inicjatorem i inspiratorem, ale oczywiście, gdy tylko coś przyjdzie mi do głowy, będę się dzielił.

  8. Gaja Link do wpisu #608

    @XyZ,
    Ja swoją studniówkę wspominam bardzo koleżeńsko i przesympatycznie. Również obserwuję zmiany w odniesieniu do "moich czasów" ale to chyba dobrze, że studniówki ewoluują ;-)
    Wywołałeś temat wspomnień nie tylko studniówkowych ale także szkolnych. Przypomniałam sobie młodzieńczy entuzjazm, zapał nauczycieli i to przeświadczenie, że świat jest otwarty oraz tyyyyyle rzeczy możliwe :-) Ach, te wspomnienia :-)

    @Jan,
    wydaje mi się, że nie chodzi w takich przypadkach tylko o stronę biznesową a o ... pewną autentyczność wobec siebie, o stawanie "obnażonym" mentalnie wobec innych, mówiąc OTO JA - TAKI JESTEM! Albo się mnie lubi albo nie (albo spełniam potrzeby ludzi albo nie) ale to jest moja prawda (która nie szkodzi) i to chcę przekazać.
    Taka szczerość wobec czytelników, fanów, pozwala "utrzymać się na rynku" przez tak wiele lat a biznes wynika z tej autentyczności właśnie. Tak myślę ... chociaż się nie upieram ;-)

    "A co do wkładu w wątek – czuję się bardziej komentatorem niż inicjatorem i inspiratorem, ale oczywiście, gdy tylko coś przyjdzie mi do głowy, będę się dzielił."
    OK! Miej świadomość, że masz kolejny przyjazny "głos" w postaci Kaliny :-)

  9. jaKa Link do wpisu #609

    Gaja-...i dzięki nam tu wszystkim "zgromadzonym" mamy nawet 608 wpisów 😃. Super. To już kawałek historii.😁

    Studniówka (cudownie lekkie to były chwile w moim życiu), byłam już taka dorosła i nie było wówczas rzeczy niemożliwych, matura (jeszcze na starych zasadach), potem studia...
    Studniówka na sali gimnastycznej, kucharka, ciasto przynosił każdy i alkohol chowaliśmy pod stołami 😁.
    Obecnie, wydaje mi się, że idzie to w niewłaściwym kierunku, za dużo przesady jest w tych balach...

  10. Kalina Link do wpisu #610

    @ Gaja
    Sądząc po wpisach, jesteś przesympatyczną osobą. Może czasami trochę egzaltowaną, ale to pewnie na użytek forum.:)W dzisiejszych czasach, pełnych słownej agresji, miło poczytać kulturalne dyskusje o "wszystkim i o niczym" w formie, w jakiej kiedyś ludzie ze sobą rozmawiali.Tak trzymajcie!

  11. XyZ Link do wpisu #611

    Moja już była na hali :)

  12. Gaja Link do wpisu #612

    @Kalina. Dziękuję bardzo :-)
    "WIEM, ŻE JESTEŚMY FAJNI
    ALE ZROZUM, KTOŚ MUSI" ;-)
    ZAWSZE MOŻNA DO NAS DOŁĄCZYĆ, WTEDY BĘDZIE TAK TRZYMAJMY! :-)
    Dyskusje są o życiu a to bardzo szeroki temat, jednak wczytując się w wypowiedzi można wyciągnąć jak najbardziej "życiowe/ludzkie" wnioski i o to chodzi :-)

    Tymczasem:
    Dziś 25 Finał W.O.Ś.P. - również w Pajęcznie!

  13. Jan Link do wpisu #613

    Brawo Pajęczno! Na WOŚP prawie 60.000 zł, czyli statystycznie mniej więcej 10 zł na głowę. Gdyby taki współczynnik był w całej Polsce, zebrano by prawie 400 milionów.

  14. XyZ Link do wpisu #614

    Cóż ja rzuciłem tylko 5 zł :)

  15. jaKa Link do wpisu #615

    ja wrzuciłam dwa po 5 zł 😃

  16. Gaja Link do wpisu #616

    https://pl-pl.facebook.com/jerzyowsiak/
    Jurek Owsiak napisał:
    "Kochani!

    Daliście mi moc, której potrzebowałem.

    Daliście nam moc, która spowodowała, że 25. Finał WOŚP zabrzmiał jak bitwa pod Grunwaldem. Zabrzmiał niezwykłą pieśnią radości, której my wszyscy Polacy tak bardzo potrzebujemy. Zabrzmiał super organizacją. Zabrzmiał super skoordynowaniem wszystkich, którzy z nami grali. Zabrzmiał kolorem, wyobraźnią, pięknymi słowami i ludźmi, którzy w ten zimowy dzień z uśmiechem na twarzy byli razem z nami.

    Pod każdą szerokością geograficzną, na całym świecie zrobiliśmy coś, co mam nadzieję, będzie w naszych sercach dużo dłużej niż jakakolwiek władza, jakakolwiek polityka, roztaczająca się nad naszymi głowami. W tym graniu była miłość, była przyjaźń, a te pojęcia są nie do pokonania.

    Po raz kolejny tulimy także wszystkich, którzy mają focha, bo nasze serca są w stanie przytulić wszystkich. Zaczęliśmy wielkie liczenie. Sztaby, wolontariusze - jesteście wielcy!

    Fundacjo każdemu z Was kłaniam się bardzo, bardzo nisko. Profeska kosmiczna! Do tego tak nadzwyczajne zawodowstwo medialne, z jakim spotkaliśmy się w Grupie TVN spowodowało, że graliśmy z emocjami takimi jak na pierwszym finale.

    Dziękuję!"

  17. XyZ Link do wpisu #617

    Co tam u Was przez te dwa tygodnie?

  18. jaKa Link do wpisu #618

    Nudy 😁 Ferie szybko minęły i trzeba teraz pracować aż do Wielkanocy

  19. Jan Link do wpisu #619

    Kto miał ferie, ten miał! ;]

  20. Gaja Link do wpisu #620

    Kto nie miał ferii "osobiście" ale pociechy miały, ten z pewnością starał się w miarę możliwości zorganizować "coś" dla dzieci, aby sympatycznie spędzić razem czas w trakcie ich ferii. Dodatkowy bonus - dzieci z nową energią wstępują w nowy semestr ;-)

    Zima to czas, podpatrując naturę, wyciszenia i uśpienia. Tymczasem zwracając uwagę na grudzień i kontynuację w styczniu, nic bardziej mylnego, to czas aktywności np.: związanej z różnego rodzaju akcjami pomocowymi :-) :-) :-) Pajęczno ponad podziałami, ba Polska ponad podziałami :-)
    W styczniu oprócz ferii, również swoje święto obchodzili seniorzy: BABCIE i DZIADKOWIE. Z pewnością życzą sobie aby pamiętać o nich częściej niż tylko od święta :-) Tyle w podsumowaniu... tymczasem:
    Danuta Szaflarska skończyła właśnie 102 lata :-) W wywiadzie z 2015 roku mówiła:
    "Dobiegnięcie do setki traktuję jak wyścig. Tak sobie teraz myślę: Jak mi się uda dobiec, to będzie zabawnie. Ale to nie jest żadne moje osiągnięcie, to osiągnięcie mojej natury. Myślę czasem, że może jestem tu potrzebna, bo poprzez moje role komuś pomagam?”
    Dla uroczej i pogodnej Pani Danuty: "Sto lat to za mało, sto lat to za mało ..."

  21. Jan Link do wpisu #621

    Gaju, mam coś dla ciebie, recenzję "Ja wam pokażę" autorstwa jednego z moich ulubionych filmowych recenzentów, pana Masochistę :) https://youtu.be/1b644Kc7WoU - polecam! :)

    Warto zwrócić uwagę, że film "Nigdy w życiu" został pochwalony :)

  22. Gaja Link do wpisu #622

    XyZ, a co się działo u Ciebie przez ten czas?

    jaKa, skoro wróciłaś do pracy po odpoczynku to teraz… będzie się działo (pomysły, projekty, itd.). Jak to u Ciebie wygląda?

    Janie, bardzo dziękuję za ten prezent ("jeszcze ciepły" z 06.02) :-)
    Na własne uszy przekonałeś się, że nawet „ Masochista” wprawdzie z pewną dozą nieśmiałości ale jednak pochwalił film „Nigdy w życiu” ;-) Coś w tym jest!

    Z oglądaniem recenzji „Ja Wam pokażę!” wiąże się pewna historia a mianowicie: stwierdzam, że opinie jednego z Twoich ulubionych recenzentów są niebezpieczne.
    Zignorowawszy instynkt a wiedziona ciekawością postanowiłam obejrzeć polecany w linku materiał. Wspomnę tylko o drobnym szczególe, uprzedniego nastawienia wody w garnku na zaczątek obiadu. Taaaaaaaak… wielozadaniowość króluje!?!. Kilkanaście minut później instynkt (na szczęście!) powrócił, gdy po domu hasała niepokojąca woń.
    Teraz możecie się śmiać, fakty są takie, że przypaliłam wodę, tzn. garnek, ponieważ woda zniknęła bez śladu, czyli zmieniła swój stan skupienia a ja rozproszenia czy jakoś tak.
    Wnioski:
    1. Recenzja/e „Masochisty” są niebezpieczne … dla garnków.
    2. Warto obejrzeć film i wyrobić sobie własne zdanie na dany temat.
    3. Jeżeli potrzebujemy opinii o danym filmie to, pomijając wulgaryzmy, tego recenzenta można posądzać o liczne spostrzeżenia, którymi z lubością się dzieli wplątując wątki humoru.
    4. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdyby jeden z Twoich ulubionych filmowych recenzentów zamiast oceniać innych sam napisał scenariusz – jako znawca tematu, mielibyśmy suuuuper produkcję – poważnie mówię.
    P.S. Spokojnie, rodzinka nie chodziła głodna a garnek lśni. Nikt nie ucierpiał. Za to narodziły się wnioski :-)

  23. XyZ Link do wpisu #623

    U mnie raz lepiej raz gorzej nawet udział w pogrzebie brałem. Cały czas mam wahania co dalej ze swoim życiem zawodowym począć ;) bo jak to mówią czasami jest ciężko czasami lajtowo.

  24. Jan Link do wpisu #624

    Gaju, nie jestem pewien czy sam zrobiłby dobry film. Tak to bywa, że krytyk zwykle sam nie zrobiłby lepiej tego, co krytykuje, ale taka już jego rola. Zresztą Masochista to taki krytyk z przymrużeniem oka, choć z niektorymi jego recenzjami się zgadzam, np. "Zielonej Mili" - polecam :) No i z tym, że "ulubiony" to też tak półserio, bo on sam jest półserio :)

  25. Gaja Link do wpisu #625

    XyZ, teraz rozumiem wyciszenie we wpisach z Twojej strony - kruchość życia - współczuję.
    Co do wahań w życiu zawodowym, czasami potrzebny jest czas, czasami impuls a czasami wydarzenie, po którym odpowiadamy sobie na niektóre pytania. Praca jest ważna, nie tylko z uwagi na możliwość płacenia rachunków ale przede wszystkim, nie należy zapominać o tym, że to właśnie w pracy spędzamy sporą część naszego życia.

  26. Gaja Link do wpisu #626

    Janie, czyli w tym przypadku sprawdziłoby się powiedzenie „Szewc bez butów chodzi”?
    „Krytyk z przymrużeniem oka” - no raczej! ;-)
    Zielona Mila - oglądałam, niesamowity, wzruszający do potoku łez film.

    Janie, a gdybyś miał polecić dobry, „męski” film na rozterki chłopakowi - XyZ, to co by to było a może nie film a po prostu dialog?

  27. Jan Link do wpisu #627

    Gaju, to może nie oglądaj tej recenzji "Zielonej Mili", bo Masochista nie zostawia na tym filmie suchej nitki ;] I muszę się z nim w dużej mierze zgodzić, mimo całej mojej młodzieńczej sympatii dla prozy Stephena Kinga.

    Polecić dobry męski film.... Trudno mi taką kategorię wyodrębnić, przychodzi mi do głowy "Gran Torino" albo "To nie jest kraj dla starych ludzi", ale czy to cokolwiek pomoże na rozterki? Chyba nie...

  28. Gaja Link do wpisu #628

    Dziękuję za ostrzeżenie, wiesz, mam jeszcze w domu kilka garnków ;-) Generalnie w oglądaniu filmów (jak to w sztuce, która ma różne funkcje) chodzi o to, by wyciągać najlepsze dla siebie wnioski i spostrzeżenia, które "zrobią, czasami, może i rewolucję w naszym życiu, będą miały zasięg miko lub makro" a nie o ocenę - ten dialog był śmieszny a ten nie, ten dialog moim zdaniem jest niepotrzebny, ta postać tutaj to po co itp.. Ale to takie tam moje dywagacje.

    Jeśli "chyba nie ..." to nasuwa się pytanie: W takim razie, Twoim zdaniem, co raczej tak?

  29. XyZ Link do wpisu #629

    Filmy?
    Ostatnio postanowiłem obejrzeć jeszcze raz trochę polskich od Jesteś Bogiem przez Kilera Psy po Bogowie

  30. Gaja Link do wpisu #630

    To się szykuje u Ciebie klasyczna uczta kinomana.
    Jeżeli poruszamy temat filmów to przyznam się, wprawdzie z pewnymi obawami ;-) ale jednak zaryzykuję, że oglądałam ostatnio: "Żółty szalik", "Mój rower" (chyba z 5-ty raz), "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej." i "La La Land". Tak, na bogato :-)
    W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci miłych seansów :-)

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.