Życie ...ach życie

Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi

  1. stach Link do wpisu #1111

    Kalino,Kalino.
    Najpierw kreślisz dość infantylną wizję rozwoju człowieka w kierunku człowieczeństwa, a potem dziwisz się, że to kwestionuję. Podałem Ci moje argumenty a Ty pomijając je przystąpiłaś do ataku zarzucając mi nie tylko protekcjonalność, ale i, O ZGROZO, że zwyczajnie robię sobie JAJA.
    Przeczysz sama sobie. Jeśli "żądza władzy, dominacji i wyzysku mają się tak dobrze, jak przed wiekami" to chyba logicznym jest, że nic się nie zmieniło. Reszta to jakieś pobożne życzenia, mrzonki z krainy dobrego misia.
    Zarzut protekcjonalności rozumiem jako argumentum ad hominem, ba! może nawet powinienem rozkołysać w sobie poczucie winy?
    Nic z tego, Moja Droga. Kurtuazja na bok. To nie liścik w relacji Kalina - Stachu. To czytają ludzie i nie można im serwować baśni.
    A skąd niby ten Oxford? Ja prosty człowiek jestem. I tak piszę. Nie widać?
    Co do wrogów to zdumiewa mnie Twój kpiarski ton. Wystarczy, że mamy jednego, tego najgorszego. Pośród nas. I dobrze wiesz o kim mówię.
    No chyba, że...,
    powiedzże mi, któraś Ty tu Kalina? Koralem utkana czy ta druga? Czyś Ty hordowina?

  2. jaKa Link do wpisu #1112

    tak się zastanawiam, gdzie Drodzy Forumowicze pracujecie?, że chce się Wam takie elaboraty/rozprawy pisać.
    Ja po całym dniu pracy mogę tylko wrzutkę małą zrobić i położyć się spać.
    @Jan - mam "typa" kim jesteś, ale czy mogę prosić o podpowiedź/odpowiedź - lubisz grać na gitarze 😉?

  3. Jan Link do wpisu #1113

    @jaKa: pudło! i nie chodzi mi o rodzaj gitary :) nie wiem czy lubię bo nie umiem grać, ale słuchać i owszem. a po ostatnim wpisie myślałem, że już mnie masz :) chyba jednak nadal incognito :)

  4. jaKa Link do wpisu #1114

    pomyślałam o kimś, ale nie wszystko mi pasowało, dlatego spytałam o gitarę.

    Co się odwlecze to nie uciecze... 😀

    A może Ty masz przeczucie, że się spotkaliśmy i masz typa?😉

  5. Jan Link do wpisu #1115

    @jaKa powiedzmy, że mam typa, ale muszę pomyśleć nad kolejną wskazówką. jeśli mam rację, to istnieje realna szansa, że spotkamy się w ciągu najbliższych dni przy pewnej okazji. a może kompletnie się mylę i wcale się nie znamy :)

  6. Kalina Link do wpisu #1116

    @ stach. Niewinna rozmowa o Halloween, rozrasta się za twoją przyczyną do filozoficzno- historycznych rozważań nad naturą człowieka i z uporem maniaka, w lekceważący sposób, próbujesz ją kontynuować.Widzisz, że nie ma chętnych. Ja próbowałam, ale to tylko cię zachęciło do łapania za słówka. Jaką wizję człowieka mam ci kreślić? Przeanalizować wszystkie etapy rozwoju ludzkości? A nad ludzką mentalnością pochylały się nie takie autorytety, jak my. Ty stawiasz tezę o niezmienności naszych charakterów i za wszelką cenę chcesz udowodnić, że masz rację. Ja mam ci służyć jako oponent. Stąd skojarzenie z debatą oksfordzką. Tylko jeszcze taki drobiazg. Ja również stwierdziłam, że zmienia się nasze otoczenie, ale mentalność pozostała ta sama.
    "Odejdż,więcej nie oczekuj,
    Zapomnij o mnie za progiem..." Anna Achmatowa.Jak już się zrobiło tak poetycko.:)

  7. Kalina Link do wpisu #1117

    @ stach. Zapomniałam dodać, że nikt cię nie wypędza . Ja po prostu kończę ten wątek. Może ktoś inny będzie chciał go kontynuować.:)

  8. Kalina Link do wpisu #1118

    @ ja Ka i @ Jan. Jak już się rozpoznacie, to nie zapomnijcie się tym pochwalić. Jak ja spotkam się ze @ stachem na grzybach, to też Wam powiem. @stach. Żartowałam.:)

  9. stach Link do wpisu #1119

    Ano tak to bywa. Logika oddaje pola dialektyce a wszystko i tak kończy się erystyką.
    Z oponenta stałem się "tezotwórcą" a przedstawiona przeze mnie antyteza stała się nagle tezą mojego interlokutora przez co stałem się czepialskim dziadem z bagażem cudzych błędów i z wiszącą nad głową groźbą ostracyzmu.
    Łapanie za słówka to podstawowe prawo dyskutanta w oczekiwaniu na rzeczowy, logiczny kontrargument, na precyzję wypowiedzi i odpowiedzialności za słowa. Łapanie za słówka to sens istnienia dyskusji jako środka rozwiązywania problemów, czy w szerszym rozumieniu determinanty rozwoju. Brak dyskusji lub jej unikanie to trwanie w marazmie lub pogłębianie destrukcji.
    Ale dobra, przyzwyczaiłem się. Mocno bym się zdziwił gdyby ktoś mnie poparł. Jakoś przeżyję.

  10. Kalina Link do wpisu #1120

    No! Przynajmniej nie nazywasz mnie już Kalina, Kaliną.:) Żeby logika , dialektyka i ewentualna erystyka żyły w harmonii, potrzeba chęci i zaangażowania więcej niż jednej osoby. Tudzież przygotowania. W naszym wykonaniu była to bardziej przepychanka- kto mądrzej, kto więcej, kto kogo przyłapie. Woli ugodowego zakończenia nie było właściwie po żadnej ze stron, dlatego jako pierwsza przerwałam to popisywanie się erudycją. Możesz mnie uznać za przegraną. Twoja wola. Pozdrawiam, mimo wszystko.:))))

  11. stach Link do wpisu #1121

    HA!
    Kalińciu:) może pierwsza przerwałaś, ale to ja pierwszy, w poczuciu niemocy, opuściłem flagę!
    A opowiedzieć ci bajkę? Tak w ramach "détente"?

  12. Kalina Link do wpisu #1122

    :))) Rozbrajasz mnie.:) Nie toczymy wojny. Opowiedz, o ile nie będzie to jakaś pułapka, która mnie zmusi do następnej kapitulacji. Bo to ja zakończyłam dyskusję pierwsza. HA!:))))

  13. jaKa Link do wpisu #1123

    @Jan, jak nasze spotkanie, spotkaliśmy się, czy niedługo spotkamy 😉
    Ja myślę, że jednak się nie znamy...

    @edgar masz już dla nas ten nowy temat, bo znowu cisza nastaje 😀

    @Kalina, a może my się znamy, czasami myślę że jesteś moją koleżanką z pracy (jasny blond,krótkie włosy i stabilny charakter ☺)

  14. Jan Link do wpisu #1124

    @jaKa: teraz też myślę, że jednak nie :) no chyba, że tak, ale nawet się nie domyślamy, wszak Pajęczno nieduże. wcześniej sądziłem, że może to być możliwe, szczególnie po twoim pytaniu i jednym z wpisów, w którym dopatrzyłem się zaszyfrowanej wskazówki, ale to najwyraźniej paranoja :) pozostańmy więc anonimowi!

    @edgar jest nam tu zdecydowanie potrzebny!

  15. Kalina Link do wpisu #1125

    @jaKa. Miło byłoby być Twoją koleżanką, ale jest to raczej niemożliwe z racji pracy, jaką wykonuję.:)@Jan ma rację. Nie pisalibyśmy na forum, gdybyśmy się znali. A tak, możemy popuszczać wodze fantazji...kobiety piękne, mężczyżni przystojni...Jak z pierwszego postu Gai.:)))
    @ edgarowi damy jeszcze trochę czasu, ale przecież temat może zaproponować każde z nas. Jeżeli macie dzieci w wieku szkolnym, spróbujmy subiektywnie ocenić reformę szkolnictwa. Po dwóch miesiącach, większość gości tego forum, wyrobiło już sobie zdanie na ten temat. Chętnie poznamy opinie rodziców. Przyrzekam, że nie będę się wymądrzać.:)))

  16. jaKa Link do wpisu #1126

    Ok 😄 @Kalina.
    Poza tym, że dzieci nie będą w wieku najbardziej nieodpowiednim zmieniać szkoły i otoczenia - to żadnych innych pozytywów nie widzę. Nowa podstawa programowa jest koszmarem dla dzieci, rodziców i nauczycieli. Program w kl.7 jest przeładowany. Dzieci mają tylko sprawdziany i uczą się w domu, nie ma przeznaczonych lekcji na powtórki, nie ma czasu na indywidualne podejście do ucznia. Kl. 4 język obcy - chyba pozostanie obcy dla dzieci...Historii tylko 1 godz.
    Klasy gimnazjalne w szkołach podstawowych - a świadectwo ukończenia jakiej szkoły? I co z dostosowaniem szkół podstawowych do wymogów reformy, (pracownie fizyczne, chemiczne...)
    No, nie podoba mi się 😉

  17. XyZ Link do wpisu #1127

    Gimnazja to było/jest siedlisko niezłych przypadków i patologii (oczywiście patologia jest wszędzie) znam kilku nauczycieli z różnych szkół i o gimnazjum żaden nawet pracujący tam nie mówił pozytywnie.

    Mnie znacie pewnie, ale nie powiem skąd ;) możecie zgadywać.

    Zanim moje dziecko pójdzie do szkoły pewnie jeszcze trochę się zmieni.
    Powiedzcie lepiej co planujecie na sylwestra?
    Bal? Wyjazd? Domówka samemu? Domówka ze znajomymi?

  18. Jan Link do wpisu #1128

    @XyZ, czyli musisz być osobą publiczną! znowu drgnęła moja żyłka detektywistyczna! :)

  19. XyZ Link do wpisu #1129

    Długi czas spędziłem w miejscu gdzie dziennie przewijało się wiele osób.

  20. Kalina Link do wpisu #1130

    :) Ta informacja na niewiele się zda, bo takich miejsc są dziesiątki.:))) Ale, @Jan, podpowiadam. XyZ ma trzyletniego syna, obecnie pracuje jako kierowca, sądząc po innych wpisach- nie mieszka w bloku. Zawęża to Twój teren poszukiwań do jakichś kilkudziesięciu osób.:))) Powodzenia.:)
    Temat reformy szkolnictwa nie zachęcił do dyskusji(@jaKa, @XyZ, dziękuję za wpisy), to teraz czekam na Wasze propozycje.
    Sylwester? Jeżeli mam iść na bal,na którym będę się bawić z ludżmi z mojego "stolika", to taniej wyniesie jakaś domówka. Nie ma już dzisiaj tradycji, że na balu bawią się wszyscy ze wszystkimi. Przynajmniej od północy. Ludzie często nie składają sobie nawzajem nawet noworocznych życzeń. Takie są moje , przynajmniej trzyletnie, obserwacje. Może żle wybierałam lokale? Bale wyprawiano po to, żeby miło spędzać czas, ale także zawierać nowe znajomości, bliżej poznawać ludzi, prowadzić interesujące rozmowy, a nawet załatwiać małe i większe interesy.:)Z przyjaciółmi czy rodziną można posiedzieć w domu.

  21. XyZ Link do wpisu #1131

    Wow jakie podsumowanie mojej osoby.

    Myślę nad jakimś wyjazdem na sylwestra, ale.... Zakopane odpada bo tam pewnie nie będzie gdzie palca wsadzić :)

  22. stach Link do wpisu #1132

    Ten cały "sylwester" to nie przelewki. Szatan w tym dniu aż drży z podniecenia i może człowieka zupełnie przyzwoicie opętać. Znam takie przypadki.

  23. jaKa Link do wpisu #1133

    @Stach, po ostatnim wpisie już Cię polubiłam 😉
    @Jan, jesteś detektywem z doświadczeniem, dzieci w wieku szkolnym już nie masz, jesteś i bywasz wśród inteligentów... No to może kogoś z tego forum jednak znasz😉

    Sylwestra najchętniej spędzam z rodziną, Andrzejki, Dzień Kobiet lub karnawał to czas kiedy chętnie idę potańczyć.

    @XyZ to gdzie my Cię mogliśmy spotkać, zaciekawiłeś mnie ☺

  24. XyZ Link do wpisu #1134

    Stach zaczynasz mi przypominać pewnego ministra "to był zamach" obrony.

    Nie mogę powiedzieć bo stracę moją anoninowość :D

  25. stach Link do wpisu #1135

    XyZ,
    Ja tylko żartowałem z tym sylwestrem:)
    A porównaniem nie czuję się dotknięty, bo wspomniany minister ma częściowo rację. Pomylił mu się tylko adresat pretensji.

  26. Jan Link do wpisu #1136

    @jaKa:
    dzieci w wieku szkolnym już nie masz

    Hmmm.... Ale mnie postarzyłaś! :D Może dlatego, że milczałem na temat reformy. Miałbym co nieco do powiedzenia, ale niestety nie mam ostatnio czasu na dłuższą wypowiedź.

    bywasz wśród inteligentów

    To też nieprawda, choć szkoda, dlatego lubię tu zaglądać - dla towarzystwa na poziomie :)

    Szatański sylwester - dla mnie większość wersji jest w porządku, a może nawet kluczem do sukcesu jest odmiana. Może być domówka, może być impreza w lokalu/klubie (byle nie straszliwy weselopodobny bal z rosołem, schabowymi i tandetnym weselnym zespołem), może być wyjazd. Kameralnie w domu w najbliższym gronie, byle nie przed telewizorem, byle nie co roku - też czemu nie.

  27. jaKa Link do wpisu #1137

    Zmieniłam zdanie - chcę iść na Sylwestra, tylko gdzie?
    Może się gdzieś spotkamy 😉

  28. XyZ Link do wpisu #1138

    Ha! Jednak...

    A chodziliście na sylwestra pod ratusz?

  29. stach Link do wpisu #1139

    Ratusz to zaiste wymarzone miejsce na sylwestra.

  30. Piotr Link do wpisu #1140

    @konopik Ruszyła zbiórka na sprzęt dla osoby niepełnosprawnej na portalu zrzutka.
    Proszę Was wszystkich o udostępnianie informacji na Facebooku, Twitter i innych portalach społecznościowych
    oraz przesyłanie e-mail tej wiadomości do innych osób - to nic nie kosztuje, a mi ułatwi funkcjonowanie w społeczeństwie...
    Pomóż udostępniając zrzutkę!
    Może ktoś z Waszych znajomych ofiaruje pomoc.
    Życzliwość nic nie kosztuje a wraca.
    Link do zrzutki

    https://zrzutka.pl/piotrek

    Przeczytaj i zobacz czy warto pomóc.
    Pozdrawiam

    Piotr Gawrysiak

Zgłoś wpis moderatorowi

Powód zgłoszenia

Odpowiedz w wątku

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Wpisz co najmniej 2 znaki. Strzałki w dół i w górę wybierają podpowiedź, Enter otwiera, Escape zamyka.