Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
Szacunek dla Ciebie za docenienie roli matki pracującej i wychowującej dzieci Obserwuję, że podobnie jest teraz z ojcami, powoli obraz pracującego taty aktywnie uczestniczącego w wychowaniu dziecka wchodzi do "obowiązkowego" modelu rodziny. Racja trzeba być "mocnym", żeby się tego podjąć i sprostać.
Widziałam ten film ale tej kwestii nie pamiętałam a nie sposób jej przegapić (pewnie robiłam herbatkę :-) ) Poszperałam i znalazłam ciąg dalszy. "... matka na dwóch etatach, która znajduje czas dla dziecka – to jest cud. Nastolatek mówiący „nie” narkotykom i „tak” wykształceniu – to jest cud. Ludzie proszą, bym ich wyręczał, nieświadomi udzielonej im mocy. Chcesz zobaczyć cud? Bądź tym cudem”. „Bruce Wszechmogący” Film lekki ale tekst mocny; „nieświadomi udzielonej im mocy”, wiec mamy moc – jesteśmy mocni. Odkrywcze.
Czyli ludzie mocni wiarą, np.: w wartości, w ideały, w Boga, w zasady etyczne? Przecież to uskrzydla, dodaje energii do działania, nie pozwala się poddawać, zbija każdy kontrargument. Jeżeli swojemu działaniu przypiszemy rolę, ważną rolę, to co nas zatrzyma? Na pewno nie brak chęci czy rutyna, na „tą” nie będziemy zwracali uwagi
„Cokolwiek potrafisz lub myślisz, że potrafisz, rozpocznij to. Odwaga ma w sobie geniusz, potęgę i magię.” - Johann Wolfgang Goethe -
Wiara... wierzenie w Boga, a w kościół (katolicki, jehowe, budda czy inny jedi) to całkiem inna sprawa. Wzywanie do ubóstwa przez biskupa jeżdżącego Mercedesem z kierowcą jakoś nie pasuje.
Celowo nie wymieniam islamu ponieważ dla mnie to ... :) -
Wiesz chodziło mi o taką wiarę, która pozwala np.: bardzo zmęczonemu rodzicowi czuwać nad rozgorączkowanym dzieckiem, pomóc partnerowi, bo w danej chwili tego potrzebuje itp.; czy ktoś wtedy myśli o zmęczeniu? Nikt nie wie gdzie znika, by powrócić ze zdwojoną siłą po ustabilizowaniu sytuacji. Ta siła, wydaje mi się, bierze się z wiary w j.w. A religia to inna historia (chociaż staram się nie uogólniać).
Zwróciłam uwagę na taką wiarę, która … „góry przenosi”, ponieważ to zjawisko jest fascynujące i jest w nas. Nosimy to zawsze przy sobie z widocznym napisem „W razie potrzeby: po pierwsze - zbij szybkę :-) , po drugie - pobierz MOC :-) -
Mam super moc jestem mamą :) taką koszulkę ostatnio na allegro widziałem. Cóż to chyba instynkty nami rządzą w pewnym stopniu.
-
A ja widziałam z napisem:
"OJCEM MOŻE BYĆ KAŻDY
ALE TRZEBA BYĆ KIMŚ WYJĄTKOWYM
ABY BYĆ TATĄ :-) " -
Dyskutowaliśmy na poważne tematy a przecież życie składa się z różnych sytuacji i poniżej przytoczę jedną z nich. Mianowicie historię koleżanki o rycerzach i bardzo myli się ten, kto myśli, że o tych w dawnych czasach a jużci, to znaczy bynajmniej, o rycerzach współczesnych.
Dzień Jej imienin przypadł w pierwszy dzień po długim weekendzie, więc w pracy imieniny „wyprawiała” zaraz po zakończeniu wyżej wspomnianego. A to oznacza, że cukiernie po dniach świątecznych robią sobie wolne. Ponieważ nie jest mistrzynią cukiernictwa, nie liczyła tylko na siebie. Postanowiła upiec dwa ciasta, a swoją mamę „ożenić z trzecim”. Połowę ciast zostawiła dla gości domowych a połowę dla współpracowników. Rano wpadła w panikę, że wypieków jest za mało. Poprosiła (w stanie wyżej wspomnianej paniki) swojego męża o zadanie: zakup ciasta (a może ktoś wpadł na fantastyczny pomysł aby oprócz pieczywa upiec coś jeszcze). Jej rycerz po przyjeździe ze sklepu z dumą wręczył jej makowiec, 2 kawałeczki jabłecznika i jeszcze jednego niezidentyfikowanego, oświadczając że to wypieki sprzed weekendu ale S Ą. Huknęła na niego. I………… -
………… obraził się. No bo miał zdobyć i zdobył. I źle???
Fakt jej wina, nie dodała, że ciasto powinno być świeże a jeżeli będzie 3 dniowe to żeby nie kupował. Niestety z faktami się nie dyskutuje. No i kto wyszedł na zołzę?
Po konfrontacji z koleżanką pracującą w sklepie okazało się, że owa koleżanka broniła tegoż nieszczęsnego zakupu ale rycerz się uparł i argumentował, że żonie zabrało, On został poproszony o przysługę a skoro w sklepie jest ciasto to On je zdobędzie.
P.S. Goście nie spróbowali tych nabytków sprzed świąt. Za to jej mąż miał spory zapas ciasta do kawusi (taki miała zamysł ale po przeanalizowaniu faktów zamysł odszedł w niepamięć).
Po wysłuchaniu tej historii doszłyśmy do następujących wniosków:
1. „JAK TU NIE KOCHAĆ TAKIEGO RYCERZA” – westchnęła rozmarzona i właśnie w tym kluczowym momencie zrezygnowała z pomysłu uszczęśliwienia SWOJEGO MAŁŻONKA własnoręcznie dokonanym przez Niego zakupem.
2. Prosząc mężczyznę o przysługę należy jak najdokładniej precyzować wcześniej wspomnianą nie pozostawiając (broń Panie!) nic w domyśle – wniosek mój, nie wiem wprawdzie czy dotarł do koleżanki pozostającej w stanie błogiego uwielbienia. -
Zdobył i to najważniejsze :) a że później sam je jadł to jeszcze z korzyścią dla siebie. Uczepiła się biednego męża, ale znam przypadki gdzie zamiast ziemniaki kupił kiwi...
-
Serio, jak do tego doszło i co na to jego żona?
-
Jadł to kiwi sam, ale jego żona to spokojna kobieta, a on emerytowany mundurowy z głową w chmurach.
-
:-) :-) :-)
-
jaKa, włączysz się do dyskusji nt. współczesnych rycerzy? Czy urlopujesz z dala od zdobyczy cywilizacji?
-
Gaja, a Ty wolałabyś weekend w luksusowym hotelu czy w schronisku w górach?
-
Z moimi najbliższymi świetnie odnajdę się zarówno w luksusowym hotelu jak i w schronisku w górach. Czy to ważne gdzie? Ważne z kim :-)
A Ty jak odpowiesz na postawione przez siebie pytanie? -
Ja niestety jestem mieszczuch i wolałbym w liksusie :D z ciepłą wodą, wanną z jacuzzi, sauną, basenem i innymi przyjemnościami niż schronisko z jedną salą dla wszystkich... :)
-
To był test? Skąd to pytanie?
-
jaKa, rozumiem urlop rzecz ŚWIĘTA. Miłego odpoczynku :-)
P.S. Pogoda się sprawdza :-) Pozdrawiam :-) -
Znów pada...
-
Jeżeli deszcz jest dla Ciebie powodem by nie wychodzić z domu
zobacz co Cię omija...
http://www.demoty.pl/jezeli-deszcz-jest-dla-ciebie-powodem-by-nie-wychodzic-z-domu-65432 -
P.S. 1. Życiowo
" Kiedyś żeby zaczął padać deszcz trzeba było odprawiać różne rytuały
Dzisiaj wystarczy umyć auto"
P.S. 2 Ostrzegawczo
"Jeżeli widzisz, że ktoś włącza wycieraczki chociaż nie pada
to oznacza, że będzie skręcał"
P.S. 3 :-) :-) :-)
"- Janie idź podlej kwiaty w ogrodzie!
- Ale przecież pada.
-To weź parasol!" -
Gracie może w Pokemon Go? Toż to jakiś fenomen medialny jest. O co chodzi?
-
Po prostu gra na urządzenia mobilne. Ponoć najbardziej kręci ludzi urodzonych w latach 90 bo wychowali się na kreskówce o tym samym tytule. Nowatorskość polega na tym, że rozgrywka toczy się w świecie rzeczywistym - trzeba faktycznie łazić, żeby łowić tytułowe stworki pokazujące się na mapie odzwierciedlającej rzeczywistą topografię. Dla człowieka z Pokolenia X strasznie to niedopracowane i nudne.
-
Dziękuję za informację. Janie, możesz mi powiedzieć w takim razie w co grają ludzie z Pokolenia X?
-
W PlayStation
-
Ok, rozumiem, że wątek gier jest zakończony.
Z innej beczki przeczytałam na plejada.pl wywiad z Kasią Kowalską, która wraca po długiej przerwie w biznesie muzycznym. Poniżej fragment:
"Weszłam w końcu w etap, w którym mam pozytywne nastawienie. Wiem, że sobie poradzę. To czują ludzie. Sama to czuję. Wszystko ma swój czas. Wszystko jest po coś. W życiu trzeba mieć wdzięczność – za życie na ziemi, za to, co dała nam matka natura. To wielka moc. Nie można brudzić głowy negatywnym myśleniem." I co można... (kto by się spodziewał po "mrocznej" Kasi takiej wypowiedzi, chociaż może i taki etap był w jej życiu potrzebny aby mieć dystans i porównanie albo najzwyczajniej w świecie dość i chcieć to zmienić). -
Czy ja wiem czy zakończony? Ja to nie mam czasu na gry :/ sam bym sobie pograł czasami, a nawet nie kupiłem jeszcze konsoli :D
Ja wolę pudelka czytać ;) -
XyZ, pewnie niedługo kupisz konsolę "niby" dla dziecka ;-) Wszyscy ojcowie tak mówią...
Serio? Pudelka? -
Taaa młody za mały, a ja jednak wolę samochód ;)
No jasne! Pudelek wie wszystko. -
Ok, samochód.
"TATA wie dużo ale MAMA wie wszystko"
Zadziwiające? Wcale nie :-)
"MAMO?
- Kiedy będzie obiad?
- Jestem głodny...
- Gdzie jest... ?
- Nie mogę znaleźć...
- Zimno mi.
- A czy mogę?
TATO?
- Gdzie jest mama?"
:-) :-) :-) -
Cztery kółka to taka moja słabość.
No właśnie z tego wszystkiego tata wie najważniejszą rzecz :)
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć