Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
Wiec dołączam do Was :) z emigracji ale zawsze sercem w rodzinnych stronach :)
-
XyZ, to fantastycznie, że wie :-)
Chciałabym zobaczyć "Bridget Jones 3". Jestem ciekawa, czy posiada klimat poprzednich części ;-) -
Ciekawska, WITAJ! :-)
Czytam, że część serca zostawiłaś w rodzinnych stronach, taki sentyment. Zatem jakie wrażenia na emigracji? -
Tak,tak!! Pajeczno zawsze bedzie dla mnie wyjątkowym miejscem :) a wrażenia z emigracji?? Było rożnie.. Raz lepiej , a raz gorzej. Juz 8 lat zyje w Holandii i nie zamieniłabym tego miejsca na żadne inne. Juz tu jest moj dom i tu moje serce zostało.. Zyje sie inaczej.. Nie chce mowić ze w Pl jest zle, ale "u mnie" ludzie sa inni.. Bardziej cieszą ze z prostych rzeczy, sa miej zgorzkniali i nie spiesza sie tak jak u nas. Zawrze będę Polka i zawsze podkreślam skąd pochodzę ale....ale musimy sie dużo jeszcze nauczyć by żyło sie lepiej w naszym pięknym kraju. Kto wie może i kiedyś powrócę do ojczyzny. A Wam jak sie zyje w naszym pięknym kraju?? Patriotyzm przemawia??
-
Sam czasami myślę o tym żeby się spakować i jechać zagranicę. Zabrać rodzinę i żyć gdzie indziej, ale jednak jakoś mnie ta Polska trzyma.
-
Xyz doskonale Cie rozumiem. Mnie tez towarzyszyły dylematy. Ale podjęłam ryzyko i na szczęście sie opłacało. MAm fajna prace, kupiony dom, meza i bezstresowe zycie.. Oby zdrowie dopisywało to nie będę miała o co prosic los. Jedyny minus brak rodziny i przyjaciół. Niestety za granica " człowiek, człowiekowi wilkiem" przykre aczykolwiek prawdziwe. Polak Polakowi prędzej nóż w plecy wbije niż pomoże. Człowiek sam jak palec bo "strach "komukolwiek zaufać. Ale to chyba nie tylko ma obczyźnie.
-
Ciekawska, piszesz że ludzie "tam" są inni, że żyją spokojniej, wolniej, ale zarazem człowiek człowiekowi wilkiem - to rozumiem że każdy żyje tylko dla siebie... To chyba zależy od tego kogo się na swojej drodze spotka, a nie od kraju w którym się żyje. Tu gdzie ja mieszkam są ludzie zawistni, ale są też i Ci którzy zawsze podadzą dłoń. Są sąsiedzi na których można polegać i im zaufać i tacy, którzy najchętniej podpalili by ci dom 🏠. Ja cieszę się, że mieszkam tu i teraz.
Choć rozumiem, że tęsknisz za rodzinnymi stronami, doskonale wiem jak to jest, sama pochodzę z "dalekiej Polski" i z przyjemnością wracam w rodzinne okolice.
Pozdrawiam 😃 -
Nie chciałam zostać odebrana negatywniE.. Bo kocham ludzi i uwielbiam z nimi obcować. Niestety zycie nauczyło mnie ze jestem za bardzo naiwna i ufna do wszystkich.. Moim problemem było to ze wręcz " kochałam"ludzi a proza życia nauczyła mnie tego by patrzeć tylko na siebie. Oczywiście zgadzam sie z Toba ze sa "inni" ludzie. Nie kazdy jest zły ale z natury mało kto lubi jak komuś powodzi sie ciut lepiej niż Tobie. Niestety przykre aczykolwiek prawdziwe..
-
Ciekawska, piszesz, że kochasz ludzi ale miałaś różne doświadczenia, dlatego teraz jesteś ostrożniejsza. Tak to rozumiem. Twoja postawa w związku z różnymi "przejściami" wydaje mi się OK! Chociaż podobno większość ludzi jest OK, więc trafiłaś na jakieś "skupisko" mniej życzliwych. Miejmy nadzieję, że limit już wyczerpałaś :-)
Interesuje mnie, czy rozpamiętujesz złe doświadczenia, czy odcięłaś się od "tych przeżyć" i idziesz dalej? -
Powiedzcie co robić jak nowa praca okazała się równie ciężka i mało przyjemna jak poprzednia? Czy dać sobie spokój? Zacisnąć zęby i brnąć w to dalej czy szukać szczęścia gdzie indziej?
Nie ma co rozpamiętywać starych waśni, ale pamiętać o nich jak najbardziej, aby być ostrożniejszym na przyszłość. -
A gdyby to Twój najlepszy przyjaciel był w takiej sytuacji, to co byś mu powiedział?
(chodzi o to, by odciąć się od emocji, stanąć z boku, z perspektywy spojrzeć na sprawę, w końcu najlepiej znaną przez Ciebie i wtedy wydać opinię - przecież najlepszemu przyjacielowi źle nie doradzisz!) -
Ja od zawsze kieruje sie tym "ze co mnie nie zabije to wzmocni" wiec jeśli ktoś zrobił mi krzywdę lub w inny sposob zaszkodzi to absolutnie tego nie rozpamiętuje ale wyciągam z tego lekcje na przyszłość by byc mniej ufna do ludzi. Choć niestety nadal mi to nie wychodzi do końca:/ a co do pracy?? Jeśli masz sie męczyć to szukaj nowej bo sie psychicznie wykończysz.. Oczywiście jeśli masz Taka możliwość. Nie zawsze robimy w życiu to co lubimy, ale jeśli jest szansa to trzeba zmieniać jak najwiecej w swoim życiu by nie utknąć w martwym punkcie. Cały czas trzeba sie rozwijać!
-
XyZ, więc co byś powiedział najlepszemu przyjacielowi?
-
A może bym mu kodeks Hammurabiego polecił...
-
Tak surowo? Co On Ci takiego zrobił?
-
Mi tam nikt nic nie zrobił :) po prostu zazwyczaj teoria jest taka żeby wybaczać, ale jak przyjdzie co do czego to jesteśmy zawistni i drobiazgowi.
-
Ok.
A gdyby to Twój najlepszy przyjaciel nie wiedział co robić, ponieważ nowa praca okazała się równie ciężka i mało przyjemna jak poprzednia, to co byś mu powiedział?
(odpowiedź na to pytanie pozwala złapać dystans do tematu pracy, ponieważ teoretycznie nas samych nie dotyczy, radzimy przecież innej osobie) ;-) -
Zależy w jakiej byłby sytuacji ponieważ jeśli masz rodzinę na utrzymaniu to zaciśnij zęby i pracuj, a w międzyczasie szukaj czegoś innego. Jeśli jest wolnym ptakiem to może od razu zrezygnować
-
"Każda Twoja decyzja będzie dobra
lecz poniesie za sobą inne skutki."
Dobrze by była to Twoja decyzja :-) -
Podobno, "w życiu pada wiele pytań, na które CZEKOLADA przynosi odpowiedź" ;-)
Tak słyszałam. -
Na deser można i tak...
http://deser.gazeta.pl/deser/7,111858,20694934,lecial-samolotem-polskich-linii-lotniczych-nagle-w-glosnikach.html#Prze
Ciekawska, może miałaś okazję podróżować z tym pilotem ? ;-) -
Jakie plany na weekend? Ja bardzo plebejskie. Uchlać się jak świnia, odchorować w niedzielę i później znów do pracy.
-
Nadarza się okazja/uroczystość, czy to próba zapomnienia o poniedziałku?
-
U mnie 2,3,7,9,22,31,32 czyli ... na bogato i "do przodu".
-
XyZ, i jak dzisiaj wygląda świat?
Tymczasem:
"- Śpisz?
- Nie, powieki oglądam!"
:-)
"- Panie Hrabio, SMS przyszedł!
- Niech wejdzie!"
:-)
Dlaczego w kosmosie nie ma dobrych imprez?
- Bo nie ma atmosfery.
:-) -
Jakoś się żyje. Pogoda mnie drażni.
-
To, przyznajcie się, kto wczoraj umył samochód? ;-)
A ja myślę, że deszcz jest bardzo potrzebny roślinom i wtedy tak jakoś "lepiej" patrzę przez okno ;-)
jaKa, jakieś sprawdzone sposoby na taką pogodę?
Ciekawska, jeżeli jeszcze z Nami jesteś, to intryguje mnie jak w Holandii ludzie radzą sobie ze stresem, nie tylko pogodowym ale takim stresem życia codziennego lub i dużo większym? Pisałaś, że nie przejmują się drobiazgami. Ok! Czy w odzyskaniu równowagi pomaga im np.: siłownia, joga ...? -
😘 wczoraj umyłam okna i tak jak Gaja myślę, że deszcz ☔ jest bardzo potrzebny.
A w taką pogodę spokojnie można odpocząć, pograć w szachy, poczytać Harrego... albo obejrzeć dobry film 🎥 -
jaKa, skoro wczoraj umyłaś okna tzn., że gimnastykę masz już zaliczoną ;-)
Deszcz faktycznie potrzebny - święta prawda!
Dziękuję za propozycje. Obejrzałam serial "Ranczo". Warto było :-)
ŻYCZĘ DOBREJ NOCY :-) -
Samochód będę sprzątał dopiero w sobotę ;)
Holera, a ja przegapiłem Ranczo. Muszę sobie powtórkę obejrzeć. Ciekawe było?
Zaczynam doceniać moją nową pracę. Zobaczymy po pierwszej wypłacie haha
https://twojepajeczno.pl/wiadomosci/dominika-slowik-masterchef/
Kibicujemy prawda?
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć