Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
Więc mój małżonek jest w tej mniejszości i ... dostałam zapewnienie, że gdyby :-) to On murem ze mną na sali... :-) Nie musiało więc być tak źle ;-) A poważnie nie wiem skąd te statystyki, że większość i czy przerażona przed, czy już po?
"Być dobrym dla siebie" wg Bożeny Dykiel: "Zawsze ważni byli inni, ale zrozumiałam, że nie wolno nigdy zapominać o sobie."
Mnie się wydaje, że chodzi o równowagę: ważni są inni ale ja też jestem ważna - mam też czas dla siebie i inni powinni to uszanować. Myślę, że poświęcanie się, po latach odkłada pokłady żalu, więc po co nam taki bagaż? -
Hmmm jak się raz pokaże, że można to później już się ciągle jest wykorzystywanym, a jak się odmówi to jest takie: ALE JAK TO? i dzieje się tak w życiu prywatnym (znajomi gdy czegoś potrzebują) jak i w pracy (szefostwo)
Mnie teraz zastanawia temat aborcji. Tak mocno pokazywany i wałkowany przez tv i prasę z każdej strony politycznej. Wydaje mi się, że obecny kompromis jest w porządku. Z drugiej strony dla kobiety taka aborcja to dopiero traumatyczne przeżycie. Chociaż jeśli dziecko było wyczekane i się okazuje, że jest wskazanie do aborcji to cios dla obojga. -
Aborcja to bardzo bardzo trudny temat. Zgadzam się z Tobą, że to traumatyczne przeżycie dla rodziców.
Jednak uważam, że nie powinien to być temat "przepychanek" partii politycznych a raczej debaty narodowej. Historia pokazuje, że państwo zakazów i nakazów bez "liczenia się z opinią publiczną" nie sprawdza się. Wg mnie potrzebna jest świadomość, aby społeczeństwo było świadome potrzebna jest edukacja, aby była edukacja potrzebna jest ...itd. Jest to z pewnością proces długoterminowy. -
Tymczasem:
Z OKAZJI DZISIEJSZEGO ŚWIĘTA
ŻYCZĘ CHŁOPAKOM/MĘŻCZYZNOM
ABY W DOROSŁYM ŻYCIU
OD ŚWIĘTA DO ŚWIĘTA
NIE ZATRACALI W SOBIE
WRAŻLIWOŚCI CHŁOPCA.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO :-) -
Świadomość, ale czego? Bo chyba nie chodzi Ci o kształcenie gimnazjalistek w sprawie antykoncepcji żeby nie szukały później nielegalnej aborcji?
Gaja, dziękuję ;) -
Świadomość – czasami niestety mam wrażenie, że najprostszych rzeczy czyli podstaw.
Od szkoły podstawowej odpowiedzialności, szacunku i tego, że wszystko ma swój czas, kontynuacja w gimnazjum (bez rozróżniania płci) i nie tylko w szkole ale przede wszystkim w domu, a najlepiej na swoim przykładzie.
XyZ, ależ proszę ;-)
Nadszedł 1 październik chociaż ta data, od wpisu z 18 sierpnia, wydawała się taka odległa. -
A ja w gimnazjum pierwszy raz się na poważnie całowałem :D
Sierpień ciepło, lato, wakacje, wycieczki, a teraz jesień.... chociaż dziś podglądałem kamery na Krupówkach i cały czas sporo ludzi tam się kręci. Sam bym chętnie pojechał chociaż na oscypka z żurawiną i widok na Giewont. -
W gimnazjum? Przecież jak głoszą słowa piosenki ;-) "Mama mówiła: „Takie rzeczy tylko po ślubie”.” ;-)
Okazuje się, że i w październiku może być piękna letnia pogoda. Ach te wspomnienia wakacyjne :-)
Nawiązałam do wpisu z 18 sierpnia, kiedy pisałeś, że od 1 października na 90% zmieniasz pracę. 1 październik nadszedł decyzja na 100% podjęta ? -
Tak praca zmieniona.
Całowanie w gimnazjum, a poważniejsze rzeczy dopiero po 18stce :P
Oj pogoda niestety już niedługo będzie taka ładna z tego co zapowiadają... -
"Poważniejsze rzeczy ", jestem zdania, że są zarezerwowane dla dorosłych, chociaż nie wszystkich ... odpowiedzialnych dorosłych ;-)
Pogoda - cieszmy się zatem tą aurą, która rozpościera się za oknem :-)
Praca - inspirujesz do nowych wyzwań :-) GRATULUJĘ! -
No niektórzy nigdy nie dorastają ;) np my faceci tylko rośniemy i zabawki nam drożeją.
Tak jestem w nowym miejscu mimo rozterek, które mną targają, ale jestem zdania, że jak nie tutaj to gdzie indziej. W obecnych czasach chyba niemożliwym jest przepracować całe życie w jednym miejscu. Czytałem ostatnio o cukierniku z Poznania, który przepracował 51 lat w jednym miejscu. Zaczął od ucznia, a teraz poszedł na emeryturę. Gratuluję mu wytrwałości mimo zawirowań zmian z PRL na kapitalizm ;) -
Tak się tłumacz ;-)
Mam odczucie, że cukiernik z Poznania baaaaaaaaaaaaaaaaardzo kochał swoją pracę i stąd to 51 lat w jednym miejscu, a może to była jego misja życiowa. Czynić życie innych słodkim. Hmm … kto wie? -
epoznan.pl/news-news-70504-Obslugiwal_6_prezydentow_i_wielu_VIP-ow_po_50_latach_idzie_na_emeryture
Ja to sobie tak tłumaczę ;) jakoś trzeba. -
Jakoś trzeba. Nie mogę linka do artykułu wkleić.
-
Poszperałam w necie i znalazłam wspomniany artykuł. Pan Witold mówi o sobie "Mogę powiedzieć, że jestem żywą kroniką hotelu." Piękna, w doświadczeniu, kronika jednego miejsca, nikt natomiast nie mówi, że nie może być pięknej kroniki jednego człowieka i różnych miejsc :-) Grunt to kompetencje oraz zaangażowanie lub odnalezienie swojej misji ;-) i tym optymistycznym akcentem...
-
... zaczynamy kolejny tydzień pracy.
-
Tak! :-) Tylko że, dzisiaj nie jest piątek, jutro nie jest piątek, ba nawet pojutrze nie jest piątek ;-)
Ale prawdopodobnie jak .... "środa minie tydzień zginie" :-) -
Ten wątek powinien nazywać się Wątkiem im. Katarzyny Grocholi i Paulo Coelho :D
-
Być może..., być może ale ... "pomyślę o tym ... jutro" ;-)
-
Być może :) interesujące
-
XyZ, nieprawdaż?
Janie, podobno "Ci, co rozśmieszają ludzi cenniejsi są od tych, co każą im płakać." Charlie Chaplin -
Ten Charlie niezły. Ktoś gdzieś kiedyś pisał, że wystartował w konkursie na swojego sobowtòra i zajął 3 miejsce.
-
A ja to kto 😁?
Pogoda nam się zepsuła, ale coś mi się wydaje że to przeze mnie, bo zaliczyłam wypad na weekend i już nie planuję w najbliższym czasie wyjeżdżać...😠
Bycie swoim sobowtórem musi być arcyciekawe i trudne 😉 -
JaKa, specjalnie dla Ciebie, jako niepoprawnej optymistki proponuję Danielle Steel.Te jej powieści, które znam kończą się haapy endem, więc do Ciebie super pasuje. Mam nieodparte wrażenie, że Jesteś nietuzinkowa, tajemnicza, mająca własne zdanie, życiowa, wspierająca, kochająca rodzinę, inspirująca i ... same przymioty na ciekawą fabułę, więc dla mnie wypisz, wymaluj Danielle Steel :-)
Cóż tam pogoda, skoro taaakie talenty rozkwitają niczym źdźbła trawy na wiosnę ;-) Weekend z filmem? Jeżeli oczywiście nie wystraszyła Cię recenzja ;-)
XyZ, dobrze, że Charlie miał niespożyte pokłady humoru, tylko w ten sposób mógł to udźwignąć ;-) -
Dajcie spokòj :) udało mi się dzisiaj wyschnąć po raz pierwszy od kilku dni xD
-
Nie miałeś lekko...
Ku pokrzepieniu :-)
"Co to jest kaloria?
Mała, wredna istota, która mieszka w Twojej szafie i co noc zszywa Ci coraz ciaśniej ubrania"
Wiadomość dnia: DZISIAJ JEST PIĄTEK! Swoją drogą w powiedzeniu z środą coś jest ;-) -
omg, Grochola, Coelho i teraz jeszcze Danielle Steel :D A może ktoś poleci coś z prawdziwej literatury? :D
-
Janie, nie chciałabym odbierać tego przywileju Tobie ;-) Więc jak wygląda "prawdziwa literatura" wg Ciebie?
-
No nie wiem, po prostu coś z literatury, czyli nie chodzi mi o gratisy dodawane do kolorowych czasopism dla kobiet :) Np coś z tej listy http://czytampolskie.pl/aktualnosci/100-polskich-ksiazek-ktore-trzeba-przeczytac/ - chętnie posłuchałbym czyjejś rady co warto przeczytać
-
Z przytoczonej przez Ciebie strony czytałam ostatnio... Tupcia Chrupcia i Kacperiadę. Widzisz, takie klimaty ;-) A swoją drogą dla dzieci lub rodziców czytających dzieciom polecam książki autora "Kacperiady", czyli Grzegorza Kasdepke, który sam o sobie mówi: "Jestem autorem, któremu brakuje czasu, a nie pomysłów!" i patrząc na jego twórczość nie można z Panem Grzegorzem polemizować. Serdecznie polecam rodzicom, którzy chcieliby w zabawny sposób zapoznać dzieci:
z uczuciami (swoją drogą trudny temat dla rodziców ale nie dla pisarza) "Wielka księga uczuć",
z zasadami "Bon czy ton. Savoir-vivre dla dzieci"
oraz na deser zagadki detektywistyczne (uczą koncentracji i logicznego myślenia) "Przygody Detektywa Pozytywki".
Podczas umiejętnego gospodarowania czasem udało mi się przeczytać "Dziewczynę z pociągu" Pauli Hawkins ale nie wiem czy to "prawdziwa literatura" ;-) W każdym razie mnie konstrukcja tej książki i przemyślenia bohaterów zaintrygowały. Chociaż przyznam, że nie jest to mój ulubiony gatunek literacki.
A propos, masz coś przeciwko gratisom dodawanym do kobiecych czasopism? ;-)
Myślisz, że "prawdziwa literatura" obroni się sama... Nawet wielcy pisarze kiedyś debiutowali, więc może dajmy szansę gratisom ;-)
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć