Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
Ciekawe...! Więc jaki nastrój na dziś zamówiłeś z menu nastrojów?
-
Ekstra na plus mimo deszczowej pogody na Śląsku gdzie obecnie przebywam.
Tak mnie naszło pytanie: czy dzisiaj dziewczyny piszą jeszcze pamiętniki? Pamiętam w podstawówce był szał na tzw ZŁOTE MYŚLI. -
Pewnie niektóre dziewczyny piszą pamiętniki w wersji papierowej, niektóre blogi a niektóre popełniają wpisy na portalach społecznościowych ;-) Ot, technologia ...
A jak jest z pamiętnikami z męskiego punktu widzenia?
Swoją drogą taki pamiętnik to dopiero skarb dla potomnych :-) -
Gaja, a gdzie Twòj pamiętnik :D ??
-
Obecnie w głowie. Sugerujesz żeby zacząć pisać?
-
Dlaczego nie? Może jakiś dla córki (jeśli ją masz) na 18ste urodziny będzie?
-
Hmmm...
XyZ, w takim razie, gdzie Twój pamiętnik? -
1. Facetom nie wypada
2. Nie mam córki :)
3. Złote myśli prowadziłem w podstawówce -
Ad.1. Kto Ci takich rzeczy naopowiadał? Takie przemyślenia/doświadczenia - to dopiero jest odwaga i bardzo męska cecha. Poza tym Twój syn mógłby poznać radości jakie towarzyszyły Ci chociażby podczas jego wychowywania czy rozterki podczas zmiany pracy, może by się zainspirował, gdyby przeczytał np.:
"Nie bój się zrobić dużego kroku. Dwoma małymi przepaści nie pokonasz".
Ad. 2 To stan teraźniejszy.
Ad. 3 Kontynuując uzbiera się znaczny dorobek. -
1. Ja nie lubię pisać dużo. Pewnie zauważyłaś, że moje posty są zazwyczaj krótkie i konkretne.
2. Z córkami same problemy... ;) mając syna pilnujesz jednego p..nisa , a mając córkę to pilnujesz całej gminy :D
3. Żebym ja wiedział gdzie to jest. -
1. Zauważyłam: czasami ekspresyjnie ale krótko, czytelnie, esencjonalnie, logicznie i klarownie.
2. Udowodniłeś już, że podejmujesz wyzwania ;-)
3. Myślę, że znajdziesz kiedy będziesz potrzebował, zgodnie z maksymą
"Czegokolwiek szukasz, to szuka Ciebie".
DOBREGO DNIA :-) -
Otóż to :) dlatego zawsze miałem problem z pisaniem wypracowań haha.
Córka to faktycznie wyzwanie. -
Ale wyzwaniem w sprawie dzieci jest to aby się zdrowe urodziły i dobrze chowały ;) nawet takie córki niedobre :)
-
Tak, tak ... tylko niby skąd te wszystkie "ukochane córeczki tatusiów" ;-)
"TATA:
PIERWSZY BOHATER SYNA
PIERWSZA MIŁOŚĆ CÓRKI"
"Podobno Taty nie można sobie wybrać – Na szczęście moja mama ma bardzo dobry gust" :-)
"Każdy Rodzic powinien zdać sobie sprawę,
że pewnego dnia jego dziecko podąży za jego przykładem - nie za jego poradami."
Hmmm... -
Tymczasem w poniedziałek:
Porada dietetyczna dla kobiet:
"Wydaj wszystkie pieniądze na kosmetyki,
tak aby zabrakło Ci na pizzę i słodycze."
Hmmm... jest to jakaś opcja ;-)
Wersja dla mężczyzn:
Wydaj wszystkie pieniądze na akcesoria samochodowe,
tak aby zabrakło Ci na golonkę i ...
DOBREGO DNIA :-) -
Nie lubię golonki :) a z akcesoriów kupiłem zimowy płyn do spryskiwaczy za 12 zł.... pizze to bym zjadł. Może Ricco na kolację?
-
To nie poszalałeś :-)
I cóż Ricco zwyciężyło?
Już za późno na kolację, chociaż pizza i sałatki w w/w są wyborne.
Tymczasem odczuwam "głód" snu ;-)
„Szczęście jest czymś, co przychodzi pod wieloma postaciami, więc któż je może rozpoznać?” - Ernest Hemingway
DOBREJ NOCY :-) -
mnie zawsze zostaje na słodycze, jestem wiecznie na diecie, od liceum, i tak już chyba do końca życia 😋
Pizza 🍕 w Rico, mniaaam.
Głód snu i czasu odczuwam już od miesiąca, czekam na urlop, odpoczynek by się przydał 😎
Rok się kończy, macie plany na Sylwestra, może jakieś propozycje... -
Zaraz będą praktycznie dwa długie weekendy ;)
Nieee, wygrały kanapki takie z szynką, serem itd itp
Sylwester? Hmm tak jak PULL THE WIRE KAPSLAMI W NIEBO.
Taki mój plan na sylwestra haha. Raczej w domu. Chociaż to pewnie wszystko okaże się dzień czy dwa przed. Jakoś takie zorganizowane bale mnie nie pociągają. -
Pizza w Ricco to najgorsza pizza jaką jadłem w życiu :/
-
Janie, dobry żart :-)
A jak plany Sylwestrowe? -
Ale to nie był żart - od strony technicznej: spróbuj chwycić kawałek w dłoni i utrzymać - wiotki gumowaty placek prezentuje natychmiastowy zwis i wszystko spływa ci po łokciu. O smaku nie wspomnę - jakość składników (np. to coś, co nazywają szynką) i sera to jakaś masakra. Ktoś kto robi taką pizzę chyba nigdy nie jadł prawdziwej. W większym mieście taka jakość nie wystarczyłaby, żeby utrzymać się jako drugorzędna osiedlowa pizzeria, no ale u nas, z braku laku.... Nieistniejąca Italia biła ją na głowę, no ale ktoś nie umiał zarządzać tamtym lokalem. Polecam pizzę w Częstochowie: La Vita Da Re, Topollino, Siciliana
-
Toscana, nie Siciliana, pochrzaniłem
-
jak zwykle na coś narzekam, pomyślicie, że wieczny malkontent, no ale jak tu się cieszyć z czegoś co jest naprawdę złe, szczególnie gdy zna się dobre? :/ uciekam już i nie psuję humorów
-
Oj, daj spokój, gdzie będziesz uciekał jak pada? :-)
-
Rozumiem Twoje argumenty.
Pizza w moim domu jest od "święta", więc celebrujemy ten posiłek. Skupiamy się nie tyle na technicznej co na emocjonalnej stronie tego wydarzenia czyli gdzie i przede wszystkim z kim przychodzi nam go spożywać. I działa :-)
Na ewentualne poprawienie humoru (powtórzę, bo bardzo mi się spodobał ten tekst)
„Co to jest kaloria?
Mała, wredna istota, która mieszka w Twojej szafie i co noc zszywa Ci coraz ciaśniej ubrania” :-)
Ot i się wyjaśniło... -
Jaka, właśnie wczoraj pomyślałam, że dawno nie pisałaś. Chyba ściągnęłam Cię myślami. Bardzo podoba mi się Twój pomysł z pizzą w diecie :-) Czy skuteczny? Pewne, że przyjemny ;-)
Co do Sylwestra, to tak daleko nie wybiegam, pewnie podobnie ja XyZ w domu lub coś w ostatniej chwili, chyba żeby ... nie chyba w domu. -
A czy zaduma z okazji 1 listopada już Was naszła?
W tym kieracie teraz chyba mamy mało czasu na chwilę zadumy czy przemyślenia, że życie to jednak jest krótkie i przemija...
"Życie choć piękne tak kruche jest..." -
Miło mi, że czasami o mnie pomyślisz, Gaja 😃. To mnie ściągnęłaś myślami i czułam potrzebę odwiedzenia mojego ulubionego forum.
Zaduma... Chyba wchodzę w kolejny etap życia, bo myślę już o kruchości życia i przemijaniu. Naprawdę żyjemy na ziemi tylko raz, a "zabijamy się" jakbyśmy żyli wiecznie. I ta niestrudzona zawiść, zazdrość, nienawiść nas wszechogarnia. Dodatkowo jesień sprzyja tym przemyśleniom.
Co do moich planów na sylwestra, to, też na obecną chwilę,spędzam go w domu z mężem i dziećmi. Dlatego zapytałam o propozycje, bo może bym zmieniła zdanie i gdzieś wyskoczyła w góry albo ...
Pizza 🍕 w Rico jest w porządku, może są lepsze w Częstochowie, ale w okolicy lepszej nie ma. Na dietę pizza jest najodpowiedniejsza, haha. -
Znajomy był któregoś roku w Zakopanem na sylwestra i powiedział, że nigdy więcej. Ludzi multum, ceny kosmos, a impreza przechwalona... ja myślałem o jakimś balu w okolicy?
Mi smakuje pizza od Chylewskich nie jest tak tłusta jak czasami w Ricco no i pod ratuszem też jest ok.
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć