Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
Nie chciałam hochsztaplerów, zwanych coachami, nazywać po imieniu, ale w większości przypadków zasługują na takie określenie.
W polskim społeczeństwie, wizyta u psychologa czy psychiatry postronnym kojarzy się często z zaburzeniami lub wręcz z chorobą. Natomiast posiadanie osobistego trenera brzmi światowo, dodaje prestiżu, nobilituje w towarzystwie.
W internecie aż się roi od naprawiaczy naszego życia. Jeżeli komuś rzeczywiście pomogą, chwała im za to. Odnoszę jednak wrażenie ,że bardziej w naszym postrzeganiu świata mieszają.
@ jaś
Rzuciłeś kilkoma mądrymi wyrazami i co? Sama mam wyciągać wnioski? Szukać nie wiadomo czego? Myślałam, że nam wyjaśnisz, o co Ci chodziło z tą sentencją i w jaki sposób powiązałeś ją z naszymi wcześniejszymi wpisami. -
@Jan, ale zadania na dziś, więc w KLASYFIKACJI ZAWODÓW I SPECJALNOŚCI jest taki zawód, a i oferty kształcenia na uniwersytetach też się znalazły :-) … a i literatura się bogata też pokazała – praca domowa odrobiona :-)
Mam znajomych psychologów, którzy studiowali też coaching i się nie bali, że to szarlataneria ;-)
@Jan i Kalina - dajmy już spokój coachom, trenerom … bo nie mają w swojej pracy samych optymistów i ... cieszmy się wiosną :-)
My tu gadu, gadu a XyZ, wciąż czeka na inspiracje na prezenty dla NAJWAŻNIEJSZYCH KOBIET W JEGO ŻYCIU. A tu cisza w temacie ;-) -
Kwiaty i czekoladki albo wino
-
@ Kalina. I to jest wielka tajemnica wiedzy. Jeżeli nie wiesz o co biega, to druga część sentencji dla Ciebie. Ale myślę ze kojarzysz w czym rzecz, bo tak szeroko rozpisujesz się na każdy temat
-
Szanowny Jasiu ( nie mylić z Janem)
Nie wiem, dlaczego wyróżniłeś tylko Kalinę? Pozwolisz, że się również upomnę o drugą część sentencji cytowanej przez Ciebie. -
@XyZ, prezenty już są?
Dodałabym za jaKą bukiet ulubionych kwiatów, ulubione perfumy, koszulkę z napisem Mam super moc jestem mamą ;-) (kiedyś wspomniałeś, że widziałeś), zwykle super-rozczulające są laurki wykonane przez pociechę :-), może wyjście na kolację ... do wyboru.
Generalnie chyba chodzi o to, żeby sprawić aby ten dzień/czas/moment był wyjątkowy :-) -
Myślę jeszcze
-
Ta sentencja nie ma na celu obrażania kogokolwiek i nie ma bezpośredniego powiązania z jakimkolwiek wpisem. Chociaż sentencja brzmi trochę brutalnie, odnosi się do naszych życiowych działań. Odpowiedziałem Kalinie bo tylko ona zadała pytanie. Czytając niektóre wpisy (zwłaszcza pierwsza strona)
odniosłem wrażenie że (niekoniecznie wpisujący) mogą mieć problem z określeniem tego co jest ważne w życiu. Ludzie najczęściej sprowadzają swoje działania konsumpcyjno-materialnych działań, zaniedbując sferę duchową naukową. Jeżeli pod wpływem tych pierwszych działań załamuje się im sfera emocjonalna, rodzinna, finansowa to najczęściej nie potrafią podjąć działań zapobiegawczych. Wtedy udają się do różnych wróżek, trenerów osobistych itp. mieszaczy mózgowych. Co rzadko daje pozytywne rezultaty. Jeżeli człowiek nie dostrzeże błędu w sobie, zawsze będzie powielał te same zachowania prowadzące do porażki.
Dlatego ludzką rzeczą jest błądzić(ale wyciągać wnioski) głupców rzeczą jest pozostawać w błędzie (jeżeli nie wyciągają wniosków). Ale dostrzeżenie błędnych zachowań u siebie jest trudne. Tak jest z większością nałogów. I nie mam na myśli tylko alkoholizmu i narkomani, również nadmierny konsumpcjonizm mający na celu realizację 7-miu grzechów głównych. Czytałem książkę Człowiek istota społeczna Elliota Aronsona i wielu innych autorów, psychologów społecznych. Dlatego w moim odczuciu człowiek jest kowalem swojego losu. I dzięki skąpstwu poznawczemu ( koncepcja według której ludzie stosują uproszczone strategie umysłowe) np. piękna to mądrzejsza reklamowane to na pewno potrzebne popełnia błędy. Lepiej z mądrym stracić niż z głupim zyskać. Tu też trudno sobie uzmysłowić
co należy stracić a co zyskać, jeżeli ktoś uznaje że wszystko jest potrzebne, bez względu na to czy jest potrzebne. Dzisiejszy styl życia i bycia kreowany jest przez media i niekoniecznie jest dobry dla obywatela. I każdy człowiek powinien to zrozumieć i nie być tym głupcem pozostającym w błędzie -
Nie trzeba było tak od razu?:) Nawet podobnie myślimy, a ty już byłeś gotowy się obrażać. Zadałam Ci pytanie, bo ni stąd ni zowąd podrzuciłeś nam filozoficzną mądrość nie tłumacząc, do czego mamy ją odnieść. A i przy okazji troszkę obraziłeś drugą częścią sentencji.:)Pozdrawiam.
-
Przepraszam!!!!!!
-
@ XyZ
Słuchaj uważne, co mówi żona, a może "między wierszami" wychwycisz, co sprawiłoby jej radość. Ja tę metodę stosuję przy okazji wszystkich "prezentowych" świąt. Rzucam od niechcenia,tak mimochodem, czego mi potrzeba do szczęścia i często to dostaję.:))) I nie martw się. Życzenia nie są wygórowane, bo każda kobieta wie, na co dzieci( męża) stać.:)
Torcik ? W cukierni przy pasażu. Tam wypieki najpyszniejsze. -
@ jaś
:))) Przeprosiny przyjęte, bo i obraza nie była wielka. Jeszcze tylko wypowie się "edgar" i masz wybaczone.:))) -
@ Kalina
A tak na poważnie. Czy twoje pytanie dotyczące sentencji i "mądrych wyrazów" to jakaś ściema i próba egzaminu. Czy w ogóle psychologia społeczna jest Ci nauka obcą. -
Jasiu, generalnie zgadzam się i w sumie chciałbym, żeby tak było w idealnym świecie, ale w dzisiejszych czasach to trochę błędne koło. Jeśli zaniedbamy sferę materialno-konsumpcyjną, co przełoży się na naszą porażkę życiową, to, według tego co mówisz, należałoby szukać błędu u siebie, czyli jednak wytknąć sobie brak koncentracji energii na tej przyziemnej stronie życia. Idealną sytuacją byłoby znaleźć równowagę dla wszystkich elementów: ducha, ciała, rozwoju i kwestii materialnych, ale można odnieść wrażenie, że niestety, w rzeczywistości funkcjonującej na określonych zasadach, aby być szczęśliwym, trzeba skupić się na rzeczach, które nie mają głębokiej wartości "pozamaterialnej". Bo czyż będziemy szczęśliwi nie mając co jeść, albo żyjąc pod przeciekającym dachem? Z drugiej strony, goniąc za finansami - nie za luksusem, ale za zwykłym, przyzwoitym poziomem - nierzadko brakuje sił i czasu na inne rzeczy. Nasz błąd? Można było przecież zainwestować w siebie, zostać wziętym prawnikiem, lekarzem albo managerem w korporacji w wielkim mieście, zarabiać sporo, a wolny czas i środki poświęcać na rozwój "wewnętrzny". Zgoda, ale, z przyczyn obiektywnych, nie wszyscy możemy być prawnikami, lekarzami czy managerami. Nie chcę narzekać, ale mam wrażenie, że nie osiągnąwszy harmonii i satysfakcji, nie zawsze będzie to nasza wina. Obiektywne realia ekonomiczne stanowią sito, które w naszym kraju ma kiepską przepustowość...
-
I wykorzystywać kartę multisport z korporacji :D
-
@ Jan
Dlatego ta sentencja jest tak trudna do zastosowania. Czy bycie prawnikiem, lekarzem, managerem predysponuje człowieka do nie popełniania błędów. Nie tylko ludzie biedni i niewykształceni ale bogaci i wykształceni mają podobne życiowe porażki. Tylko że w innym rozmiarze. Każdy człowiek podlega wpływowi społecznemu.
Tak na chłopski rozum. Biedak bierze kredyt 10000 zł chcąc kupić coś ale nie zastanowił się że nie spłaci kredytu, który rośnie. Perspektywa- komornik. Bogaty bierze 10000000 kredytu bo tez chce kupić coś lub zainwestować. Nie przemyślał nie jest w stanie spłacić. Perspektywa - komornik. Algorytm ten sam. I dlaczego tak się dzieje.
Są ekonomiści z walącym się biznesem. Matematycy z długami, być może nie potrafili obliczyć %. Managerzy którym sypie się życie rodzinne, lekarze którzy uświadamiają społeczeństwo jak zdrowo żyć a sami mają raka płuc i marskość wątroby. Dlaczego ludzie sami napędzają się do pychy, zazdrości lenistwa itp. Będąc homo sapiens powinni mieć wpływ na siebie. Ale człowiek będąc sam myśli inaczej, będąc w grupie podlega wpływowi grupy i najczęściej irracjonalnie chce tego co inni.
Nikt nie zabrania mieć domu 500 m2. gdy budowa i utrzymanie nie sprawia kłopotu finansowego. Jeżeli ktoś buduje taką chatkę na kredyt bez zastanowienia się nad płynnością finansową na lata do przodu. To gdzie zdrowy rozsądek
Zgadzam się z Tobą że nie zawsze mamy wpływ na to co dzieje się wokół i rzutuje na nasze życie. Ale nie pogłębiajmy własnego upadku.
Mój wpis nie służy nawracaniu kogokolwiek a nawet polemice. Mam tyle ile trzeba i nikt nie zmusi mnie żebym posiadał więcej a jak się znajomym nie podoba że od 5 lat nie zmieniłem mebli to mogą nie przychodzić. -
@ jaś
Mam nieodparte przeczucie, że jesteś świeżo po przeczytaniu jakiejś mądrej pozycji z psychologii społecznej. Wprawdzie to dość młoda nauka, ale doczekała się już tyyyylu prac.:)Wiedza bardzo rozległa, bo ile ludzkich zachowań, tyle czynników warunkujących te zachowania.
Odpowiem Ci. Nie. Psychologia społeczna nie leży w kręgu moich zainteresowań, co nie znaczy, że nic o niej nie wiem.
Zadam Ci pytanie.Jeżeli masz do czynienia z psychopatą, to czy w jego zachowaniu coś się zmieni, gdy go "psychopatą" nazwiesz? Nie. Wszyscy , obserwując ludzi i oceniając ich, jesteśmy swego rodzaju psychologami społecznymi.I na przykład, możemy się wspólnie zastanowić, skąd się biorą uprzedzenia? -
@ kalina
Nie przeczytałem żadnej nowej pozycji. Pytanie było rzucone od tak, bez emocji i nerwów (co zamierzasz mi zarzucić). Było to raczej sprawdzenie na ile taka literatura jest popularna.
Oczywiście że jeśli psychopatę nazwę psychopatą to się nic w nim nie zmieni. Psychopata to jednostka chorobowa i podlega leczeniu. Nie funkcjonuje jako normalna jednostka. I zasady wpływu społecznego nie maja zastosowania wobec niej ( bo ma ona swój świat) Ale niektórzy ludzie popełniają błędy pod wpływem innych argumentów, zdarzeń niż własne.
Nauka nie jest taka młoda. Jako pierwszy Gustaw Le Bon dokonał psychologicznej analizy zachowania tłumu ludzkiego, którą ujął w słynnej książce Psychologie des foules (Psychologia tłumu) wydanej w 1895.
Ale tłum to nie tylko ludzie na meczu piłkarskim, w kinie itp. Również nasi sąsiedzi których obserwujemy i nieświadomie czerpiemy z ich zachowań. Na GPW istnieje określenie tłum. Tłum kupił akcje, tłum sprzedał akcje. A przecież nikt z graczy się nie widzi nie koresponduje z sobą. Czynnikiem determinującym tłum jest cena akcji. Ludzie przez łącza internetowe i biura maklerskie zbiegli się na parkiet.
Każdy wie że ktoś musi stracić, aby ktoś mógł zyskać. Wygrani zacierają ręce, przegrani rwą włosy z głowy i dorabiają różne teorie że wszyscy są winni tylko nie oni(przegrani). Tak jest z wieloma dziedzinami życia w działania podejmowane są pod wpływem emocji. Które wytworzone są pod wpływem np. reklamy.
Myślę że już czas zakończyć ten temat, bo podchodzisz mnie jak nauczyciel przedszkolaka, skoro sarkastycznie twierdzisz że ta nauka doczekała się tyyyylu prac -
@ jaś
Bo to jest, mówiąc kolokwialnie, temat- rzeka. A stwierdzenie, że to stosunkowo nowy kierunek badań, jak najbardziej właściwy. Na tle filozofii, zainteresowanej od zarania ludzką psychiką, to niemowlę.
I pomyśleć, że to ja próbuję "brać Cię pod włos".:))) Byłam święcie przekonana, że to Ty powiedziałeś-"Sprawdzam".
No, dobra.:))) Kończymy. -
Jeszcze „ tylko dwa słowa”.
„Jeżeli człowiek nie dostrzeże błędu w sobie, zawsze będzie powielał te same zachowania prowadzące do porażki.”
Tutaj nasuwa mi się jeszcze jedna myśl, jeżeli człowiek nie dostrzeże "błędu" w sobie to za swoje porażki może obwiniać „innych”, tylko nie siebie, np.: dlaczego mój kolejny związek się rozpadł? Jak to dlaczego, bo to nieodpowiednia osoba była. Zdarza się.
„Ale dostrzeżenie błędnych zachowań u siebie jest trudne.”
Zwykle, aby dostrzec swój "błąd", najlepiej popatrzeć na siebie „z boku”, czyli z perspektywy. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że posiada taką umiejętność. Czasami łatwiej „coś” zauważyć osobie postronnej.
Na męczące skrajności metoda "złotego środka" - jestem za :-)
@jaś, wnikliwe przemyślenia znalazły się w Twoich wpisach :-)
Jestem zwolenniczką dzielenia się swoimi spostrzeżeniami życiowymi, literaturowymi, filmowymi itp.: ponieważ takie rozważania czasami inspirują, czasami dystansują a czasami ugruntowują swoje zdanie. Zatem @jaś zachęcam do wpisów :-)
Tymczasem, informacja z ostatniej chwili ;-) pozostał jeden dzień do DNIA MAMY :-) -
@ Kalina
W Twoich wpisach nie dostrzegłem żadnej merytorycznej uwagi.
Zarzut że jest to młoda dyscyplina nauki, nie zmienia faktu, że zjawiska w niej opisywane dzieją się wokół nas i należy je starać się je zrozumieć. Filozofia ma swoje lata i ilu ją rozumie. Co chcesz przez powiedzieć przez takie porównanie. Psychologia społeczna jest nauką interdyscyplinarną czerpiącą z filozofii, nauk przyrodniczych starając je połączyć. Układając w sensowną całość
Każdy jest według Ciebie psychologiem społecznym ( w jakimś sensie). Na pewno jest. I co z tego. Jakie miarodajne opinie i wyniki jest w stanie podać taka osoba po obserwacji zjawiska lub sytuacji. Większość eksperymentów psychologicznych jest wielokrotnie sprawdzona w warunkach laboratoryjnych a następnie rzeczywistych. Wyniki są opisane i zastosowane w wielu gałęziach nauki i gospodarki.
Nikogo nie sprawdzałem, Ty zadawałaś pytania i prowokowałaś do rozmowy. Jeżeli ta dziedzina wiedzy nie jest w kręgu Twoich zainteresowań, to w wiejskim żargonie dogadujemy się jak gęś z prosięciem. Na zakończenie. Jak ktoś budzi się z "ręką w nocniku" to powinien zastanowić się dlaczego ta ręka się tam znalazła. Jeżeli nie wie to realizuje druga część sentencji. Myślę że koło się zamknęło. BEZ ODBIORU.
@ Gaja
"Zwykle, aby dostrzec swój „błąd”, najlepiej popatrzeć na siebie „z boku”, czyli z perspektywy. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że posiada taką umiejętność. Czasami łatwiej „coś” zauważyć osobie postronnej"
I w tym cały problem, niewielu ludzi ma taka umiejętność. Gdy jesteśmy w środowisku myślących tak samo, to nam kto zwróci uwagę. Zasadniczo większość ludzi chce być częścią grupy i nie ma zamiaru stać z boku. A ktoś z poza grupy może wcale nie interesować się naszymi błędnymi działaniami. A wręcz czekać na nie i zacierać ręce.
Dziękuje za przeczytanie moich refleksji. Jestem amatorem w tej dziedzinie ale zawsze zastanawiam się jak mądrze stracić. -
@jaś
Z uporem maniaka podtrzymujesz dyskusję, chociaż Ci napisałam, że ta dziedzina psychologii nie leży w kręgu moich szczególnych zainteresowań. Przynajmniej w sensie naukowym. Twoje wypowiedzi są chaotyczne, a nawet zmierzają do obrażania mnie. To nie ja rzuciłam hasło:"Hominis est errare..."
Chcesz podyskutować? Zaproponowałam temat- "Czym uwarunkowane są nasze uprzedzenia?" Problem zawsze aktualny. Ale ty wolisz pleść trzy po trzy.:)))) -
Uprzedzenia? Chyba w większości niewiedzą?
-
Co jest według Pana gorsze niewiedza czy obojętność?
Nie wiem nie obchodzi mnie to. -
@Kalina
Ja też mam odczucie że to co pisze jaś jest chaotyczne, ale może tkwię w błędzie 😊
Nie miałam zamiaru w tym temacie brać udziału, ponieważ rozważania na temat psychologii społecznej są bardzo obszerne, a chyba nie chodzi nam o doktorat nt. "Człowiek jednostka, czy jednak społeczeństwo składające się z tych właśnie jednostek. Wpływ społeczeństwa na jednostkę i wpływ jednostki na społeczeństwo."
Uprzedzenia -
bardzo często biorą się z niewiedzy, niechęci lub właśnie wpływu społeczeństwa lub wpływu jednostki na inne jednostki.
Ale mogę się mylić 😁😉
P.S. Dzień Matki 🎁💐
Wszystkim Mamom składam najserdeczniejsze życzenia i podziękowania 😃 -
Moi Drodzy pozwólcie, że ten dzień będzie skoncentrowany "na wydarzeniu kalendarzowym" ;-) Nie wiem jak Wy ale ja zamierzam się dziś delektować upływającym czasem, swoją rolą, może powspominać, że nie tak w końcu dawno, pociechy siedziały na kolanach a teraz na ... krzesłach ;-)
@jaKa uprzedziłaś mnie, więc mniemam, że już się delektujesz ;-) :-)
ŻYCZĘ MAMOM ABY DOCENIAŁY SWOJĄ ROLĘ W WYCHOWANIU POKOLEŃ
ALE TEŻ ABY NIE ZATRACAŁY SIĘ W MACIERZYŃSTWIE,
MYŚLĄC OD CZASU DO CZASU O SOBIE :-)
SWOJEJ KOCHANEJ MAMIE OPRÓCZ GORĄCYCH PŁYNĄCYCH Z SERCA ŻYCZEŃ DODATKOWO PRZESYŁAM PODZIĘKOWANIA :-) :-) :-)
Dla MAM w prezencie "perełki z netu" :-)
"Miłość matki ma tak wielki wpływ na dobro pokoleń, jak wszystkie inne ziemskie czynniki razem wzięte."
John S. C. Abbot
"Dżem zrobiony przez mamę to tak naprawdę jej miłość przechowywana w słoiku."
H.M.E.
"Dla każdej mamy jej dziecko w wieku średnim to wciąż sześcio- lub szesnastolatek w ubraniu dorosłego."
Pam Brown
"Bóg nie może być wszędzie, dlatego wynalazł matkę."
Matthew Arnold
"Nie ma jak u mamy – ciepły piec, cichy kąt.
Nie ma jak u mamy – kto nie wierzy, robi błąd."
Wojciech Młynarski
"Ludzie to zawsze dzieci swoich matek. Bez matki nie ma poety, nie ma bohatera."
M. Gorki
"Matka byłaby zdolna wymyślić szczęście, aby je dać swoim dzieciom."
M. Delbrer
"Matki dają naszemu duchowi ciepło, a ojcowie – światło."
Jean Paul Sartre -
Jaś, masz zapewne wiedzę w pewnej dziedzinie, ale nie za bardzo rozumiem motywów twoich wypowiedzi. Wszystko sprowadza się do tego, że powinniśmy potrafić uświadomić sobie własne błędy bo to najczęściej my sami odpowiadamy za nasze niepowodzenia. I chyba wszyscy się z tym zgadzają, nie rozumiem zatem, wybacz, ale nieco zarozumiałego charakteru twoich wypowiedzi, jakbyś chciał obrazić ludzi, którzy się w sumie z tobą zgadzają. A jeśli nie taki był twój zamiar, to niestety tak wyszło i to najwyraźniej nie tylko moje odczucie.
-
Narzucaliście cytatów, mądrości, że nie wiem co napisać.
-
😂😉 bądź sobą, jak każdy z nas.
Jak mam jakąś myśl, to się nią dzielę, a jak nie mam to czytam Wasze wpisy 😁 -
@ jaKa
Tacy właśnie powinniśmy być- szczerzy i bezpretensjonalni, ale sama widzisz, że czasami trzeba po prostu swoich poglądów bronić. Ludzie zbyt często próbują narzucić nam swoją wolę i światopogląd.:)
@ XyZ
Niektóre wypowiedzi nie wymagają komentarzy, a my i tak wiemy, że jesteś- sympatyczny, jak zawsze.:)
@ Gaja
Mądre stwierdzenie o niezatracaniu się w macierzyństwie.:) Drogie Panie! Nie bądżmy kwokami, bo one opiekują się kurczętami króciutko. My,czasami całe dorosłe życie.
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć