Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
Dobra dajcie namiar na jakąś wróżkę :D mam chęć się wybrać
-
@Kalina
Wiesz jak to jest w tym wątku, jeżeli masz ugruntowane swoje poglądy, zasady, wartości, którymi się kierujesz i jest Ci z tym ok!, to nikt niczego nie jest w stanie Ci narzucić (nawet gdyby próbował :-) ). Dla mnie potwierdzeniem mogą być wcześniejsze różne wpisy, na szczęście ja tam pamiętliwa nie jestem ;-) Ktoś, kto zechce napisać, może jedynie poinformować o swoich poglądach, gustach lub przemyśleniach.
Mam wrażenie, że tylko "spokojne" wypowiedzi wniosą refleksję (a jeżeli już nawet zmianę to świadomą), inne kierują uwagę na ładunek emocjonalny a nie na treść. Jestem pewna, że intencją @jasia nie było obrażanie tylko przedstawienie swojego spojrzenia na świat, w wielu przypadkach zbieżnego z "naszym" :-)
Przypominają mi się początki tego postu, powiem tylko tyle, że gdybym wtedy zakończyła dyskusję nie byłoby nas w tym miejscu gdzie jesteśmy :-)
P.S. Niektórzy znacznie zyskują przy bliższym/dłuższym poznaniu ;-) :-)
@jaś, emocje sobie, sarkazm sobie (granica jest subtelna) a istotą jest treść, przemyślenia i spojrzenie lub powiązanie faktów. Ty taki wykraczający poza schematy sposób przemyśleń i wiedzę posiadasz. Zatem byłoby ciekawie gdybyś czasami zechciał "odebrać" ;-) nawet gdy połączenie nie jest bezpośrednie :-)
@XyZ, niestety namiarów na wróżkę z aktualnymi szkoleniami BHP, z kotem z aktualnymi badaniami lekarskimi i kulą z certyfikatem - aktualnym ;-) nie posiadam :-) Ale dlaczego wróżka?
Tymczasem:
Zakończyliśmy delektowanie się Dniem Mamy, teraz czas pomyśleć o pociechach, tuż tuż Dzień Dziecka :-) -
No właśnie... co mi kupicie na dzień dziecka?
A tak z ciekawości może bym się czegoś o sobie dowiedział -
ale życie w poniedziałek lecę do Singapuru na 4 dni na szkolenie.
-
Fantastyczna wiadomość:):):):). 4 dni z przelotem czy bez. Idę na tą okoliczność łyknąć trzy browce i setkę, bo mi gól skoczył.
-
@XyZ
może podasz propozycje prezentów?
@adam
Życzę pełnej pozytywnych wrażeń podróży. Możemy się spodziewać relacji? :-)
@al alkoh...
Zazdrość ma krótkie nóżki, czy jakoś tak ;-) -
@al alkoholik
autoironia wykryta, a swoją drogą to ciekawe zjawisko - taka ludzka zawiść, szlag ludzi trafia gdy inny ma lepiej. z jednej strony z premedytacją kłuć innych w oczy, a drugiej nie móc znieść gdy inni kłują nas. jeśli ktoś "ma więcej" to zapewne złodziej, a jeśli "dorobił" się uczciwie to i tak nim gardzimy, co prowadzi to samonakręcającej się frustracji. mam przy tym wrażenie, że w naszej małej społeczności jest tego więcej niż "średnia krajowa" - skąd to się bierze, jak myślicie? -
@Jan
Myślę, że gdyby ludzie mieli wyższą samoocenę, nie byłoby tak wielkiej chęci porównywania się i oceniania. Jeżeli skupiamy się na życiu innych to pozornie nie musimy zajmować się sobą, prostować swoich ścieżek, ponieważ np. kiedy? i usprawiedliwienie gotowe. Frustracja pewna ale to czasami wydaje się lepsze niż zajrzenie wgłąb siebie. Tak sobie myślę :-) -
Zawiść, zazdrość, zachłanność, cwaniactwo ….,to cechy, które można przypisać tylko człowiekowi.
Z moich doświadczeń wynika, że doskonale zadomowiły się w naszej małej społeczności. Mam nawet wrażenie, że przechodzą renesans, ale jako egocentryk😉 nie zastanawiam się nad genezą tego.
Gaja chyba ma rację, że wynika to z niskiej samooceny.
Od siebie mogę dodać bardziej soczyście, mniej subtelnie, że jest to związane z prostactwem (nie mylić z prostotą), prymitywizmem oraz inteligencją na poziomie kuchenki mikrofalowej.
Jako człowiek pozbawiony tych cech, „krew mnie zalewa”, że w taką pogodę muszę niebawem udać się do pracy i dlatego wszystkim, którzy będą mieć wolne popołudnie, życzę dużo deszczu. -
@ adam
:))) Jak już będziesz w Singapurze, zachowuj się przyzwoicie, bo tam mają bardzo surowe prawodawstwo. Kara chłosty jest na porządku dziennym.:)))
Bo ja wiem, czy "al- alkoholik" kierował się zawiścią? Chyba nie. Adam "ni z gruszki ni z pietruszki" wyskoczył z tą podróżą, więc on też podzielił się z nami swoimi planami.:)
Zawiść to prymitywniejsza odmiana zazdrości. Coś na zasadzie-niechby sąsiadowi zabrało, a mnie obsiało i zaorało.:) Zazdrośni bywamy wszyscy, co często jest uczuciem pozytywnym.Chcąc dorównać innym, coś w swoim życiu zmieniamy. Zawiść działa destrukcyjnie, niszczycielsko, głównie na nas samych. Próbując zniszczyć innych, krzywdzimy siebie.
:))) Ale z Was "ranne ptaszki".:) Szczególnie z Gai.:)
@ edgar
Ponoć od popołudnia ma padać. I kto tu twierdzi, że nie jest zawistnikiem?:))))))))) -
@Kalina, jestem pewien, że @alkoholik miał na celu wyśmianie właśnie takiej zawistnej postawy.
@Gaja, @edgar, zgadzam się z wami. moja teoria w sumie zawiera się w tym, co piszecie. wszyscy w głębi duszy lubimy się czuć się dobrze, to banał, z którym trudno dyskutować. problem zaczyna się chyba wtedy, gdy niektórzy nie za bardzo sobie na takie poczucie zapracowali (nie mówię tylko o pracy w sensie materialnym - pozdro @jaś ;) - i jedyny sposób, żeby to poczuć, to przyrównać się do innych - zawsze znajdzie się ktoś, od kogo możemy się poczuć lepsi, choćby chodziło o najbardziej przyziemne rzeczy jak ciuchy, samochód czy płot przed domem. no ale jeśli takie materialne kryterium nam się mentalnie nakręci, to zaczynamy wedle niego funkcjonować i gdy, z kolei, ktoś inny okaże się "lepszy" od nas - frustracja gotowa. a więc zgoda, że chodzi o kompleksy, niską samoocenę oraz o ten prymitywizm, o którym mówi @edgar... jeśli nie czuję w sobie żadnej wartości, to muszę stworzyć jej pozory... na tej bazie, moim zdaniem, powstają też uprzedzenia do wszelkich "obcych" grup społecznych - nie mam powodów do zadowolenia z siebie jako jednostki, to zawsze mogę czerpać dumę z (często przypadkowej) przynależności do jakiejś większej, silniejszej, subiektywnie bardziej "prestiżowej" grupy i na tej zasadzie czuć się lepszym od tych, którzy do niej nie należą.
a jak sobie z tym radzicie? potraficie taką cechę u ludzi olać czy wkurza was to i irytuje, a może otwarcie potraficie to u kogoś skrytykować? -
Ale z Was „ranne ptaszki”.:) Szczególnie z Gai.:)
@Kalina, za to @edgar o 9:30 pisze, że NIEDŁUGO idzie do pracy! :D -
Niedługo więc może na 14:00 druga zmiana :)
-
Ale się zagotowało. Dogłębna analiza, widać że każdy wie o co chodzi. Jak ktoś nie umie czytać, nie mówi o czytaniu, bo nie czyta. A tu na odwrót. :):):):)
-
@ Jan
Wywołujesz mnie do odpowiedzi. To o czym piszesz, jest wewnętrzna prymitywną potrzebą człowieka bycia w grupie. I to nie jest odkrycie. Problemem jest, że ludzie nie potrafią ocenić gdzie jest ta cienka granica między potrzebami realnymi a urojonymi. To właśnie społeczeństwo kreuje nasze postawy.
Jeżeli czegoś nie widzisz, nie znasz nie odczuwasz potrzeby.
Mówi się że za "komuny" było lepiej. Bo większość obywateli nie miała dostępu do dóbr "luksusowych" (telewizor kolorowy, samochód o video już nie wspomnę a mięso było na kartki). I nikt nie cierpiał, za niczym nie gonił.
Dzisiaj towarów pod dostatkiem i wyścig się zaczyna. To też każdy wie, żadna nowość. Niech każdy zastanowi się kiedy popada w uzależnienie materialne rozrywkowe itp.
Gość chwali się że leci do Singapuru. Niech napisze po co. Jaki cel ma ten wpis
@ alkoholik chyba sondował kolegę. Myślę że tutejsze wpisy powinny pobudzać "moralny i emocjonalny niepokój", jakąś refleksję. -
A ja jadę dzisiaj do pracy i pojutrze też i w ogóle do piątku będę miał 2 zmiany :)
-
@XyZ,
nie szukaj wróżki zgłoś się do Edgara - ma 100% przewidywalność - przynajmniej jeżeli chodzi o pogodę ;-) a Ty dzisiaj jedziesz więc....
@Kalina,
:))) Ale z Was „ranne ptaszki”.:) Szczególnie z Gai.:)
" Jak dobrze wstać skoro świt,
jutrzenki blask duszkiem pić..." :-)
Jonasz Kofta
@al alkoh....
"Dogłębna analiza, widać że każdy wie o co chodzi. Jak ktoś nie umie czytać, nie mówi o czytaniu, bo nie czyta. A tu na odwrót."
Zechcesz zatem wnieść kaganek oświecenia w nasze progi?
@jaś
"Myślę że tutejsze wpisy powinny pobudzać „moralny i emocjonalny niepokój”, jakąś refleksję."
Wierz mi, moim marzeniem była i jest refleksja. Co do niepokoju to już niekoniecznie. Generalnie jestem zdecydowanym zwolennikiem POKOJU :-) :-) :-)
Tymczasem:
już za chwileczkę, już za momencik Dzień Dziecka :-) -
Dogłębna ANALiza ... pozdrawiam wszystkie Izy
-
To była paralela do zazdrości. Gól mi skoczył, to było nastrojenie publiki.
-
@ al- alkoholik
:) W tym znaczeniu, skoczył Ci "gul".:)))Gdybym miała wybór, wybrałabym Singapur.Picie jest prozaiczne, a trzeżwienie- dołujące.Co absolutnie nie oznacza, że jestem przeciwniczką alkoholu. I nie mam zamiaru truć, że wszystko ma swoją miarę, itp.:)))Każdy wie najlepiej, ile i kiedy może.:)
@ Przechodniu!
Zanim wejdziesz na to forum, zastanów się, bo słyniemy z "łapania za słówka".:)))
Pozdrawiam Wszystkich. -
„Z okazji Dnia Dziecka
życzę Wam wszystkiego najlepszego...
szczęścia i radości moc...
ciepłego słońca co dzień...
kolorowych snów co noc... „
P.S. Pamiętajcie: WAKACJE TUŻ, TUŻ !!!
Prezentowe cytaty:
„ - Jaki mamy dzień? – zapytał Kubuś Puchatek.
- Jest dzisiaj – pisnął Prosiaczek.
- To mój ulubiony dzień – odparł Puchatek”
”-Powiedz, Puchatku - rzekł wreszcie Prosiaczek - co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana?
-Mówię: Co też dziś będzie na śniadanie? - odpowiedział Puchatek. - A co ty mówisz, Prosiaczku?
-Ja mówię: Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego.
Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu.
-To na jedno wychodzi - powiedział.”
„… czasem lubi się kogoś za mocno i to się nazywa miłość.”
Alan Alexander Milne -
@jaś, mam wrażenie, że ty idziesz jeszcze dalej, bo idealistycznie krytykujesz wszelki konsumpcjonizm. mnie nie przeszkadza, jeśli ktoś, kto uczciwie zarabia, otacza się dobrami luksusowymi dla własnego komfortu. oczywiście, super byłoby, niczym Sokrates czy współcześni minimaliści, potrafić wyzbyć się materialnych potrzeb, karmić się tylko duchową strawą żyjąc w harmonii z samym sobą. uważam to za tyle chwalebne, co utopijne i niemożliwe w dzisiejszych czasach - do szczęścia potrzebujemy komfortu, a wyrósłszy w specyficznej rzeczywistości, bez pewnych wygód będziemy doświadczać obniżonej jakości życia. wypasiona fura zamiast roweru, czy wczasy na Malediwach zamiast spaceru w lesie to może zbytek i hedonizm, ale nikomu nie wyrządza to szkody. a jeśli spojrzeć na to szerzej - dobra luksusowe to miejsca pracy, podatki itd. a więc dobro wspólne.
ja wyznaję inną idealistyczną zasadę - jeśli czyjeś działanie nie szkodzi osobom trzecim, to nic mi do tego. mogę nie popierać, nie zgadzać się ale jeśli nikogo to nie krzywdzi - nie moja sprawa. co innego, jeśli posiadanie lub nieposiadanie dóbr powoduje u ludzi te wszystkie zawistne zachowania, o których mówiliśmy - to już może mieć wpływ na osoby postronne i być społecznie szkodliwe. a więc, moim zdaniem, to nie z dobrami luksusowymi (choć w sąsiedzkiej zawiści nie zawsze chodzi o te luksusowe) jest problem, a raczej z ludzką mentalnością. zresztą ograniczanie ludzkiej wolności poprzez brak dostępu do jakichkolwiek towarów czy usług zajeżdża praktykami z poprzedniego ustroju, do którego zresztą sam nawiązałeś, a to ostatnia rzecz jakiej bym chciał. jeśli społeczne odruchy - jakiekolwiek - miałyby być tłumione przez represyjne mechanizmy państwowe - ja się boję. -
Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis
@ Kalina
Wskoczyłem na forum. Widzę wpis że kolo pisze jakąś p******ę, o wylocie do Singapuru. Myślę, tez walnę p******ę o "płukaniu gardła" i o gulu (z błędem). Dodałem nietuzinkowy nick (aby pobudzić emocje). I czekam. Większość ludków olałaby ten wpis, doszukując się sarkazmu, ironii którą zawarłem w odpowiedzi do Singapurczyka. Miałem zapytać tak dla jaj czy mówi po singapursku.
A tu wszyscy poważnie o zazdrości itp.zachowaniach z wielkim znawstwem tematu.
"Jak ktoś nie umie czytać, nie mówi o czytaniu, bo nie czyta.".
Zamiast czytać wpisz zazdrościć.
Jak tu nie mówić o uprzedzeniach. Wystarczył nick alkoholik a napisałaś tylko o spożywaniu alkoholu i konsekwencjach. Nic o nikim nie wiemy a dorabiamy mu mordę. -
@al- alkoholik
Skrzywdziłeś mnie tym wpisem, bo to ja Cię broniłam, twierdząc, że nie zazdrość Tobą kierowała.
A nick wybrałeś niefortunny. Miałam może wyciągnąć wniosek, że jesteś miłośnikiem teatru?:)))
Ty też nie "czujesz bluesa". Przecież żaden alkoholik nawet by nie pomyślał, żeby nas czytać i komentować. Zdrówko! -
@al, ironia była zauważona i stała się inspiracją do rozwinięcia tematu :)
-
@Kalina i @Jan,
zgadzam się z Wami :-)
@al alkoh...,
wymyśl ciekawy temat zgodny z zasadami tego forum i daj się "wciągnąć" w dyskusję. Co Ci szkodzi? -
@Jan,
zanim @jaś się odniesie do Twojego wpisu, pozwolisz, że dodam "dwa słowa". A propos konsumpcjonizmu i minimalizmu. Wydaje mi się, że nie chodzi o to by nie mieć różnych rzeczy czy komfortowego życia tylko o to ile za to przychodzi nam zapłacić. Nie mówię tylko o pieniądzach ale np.: o czasie, zdrowiu itd.
"Dalajlama zapytany o to, co najbardziej zadziwia go w ludzkości odpowiedział: Człowiek, ponieważ poświęca swoje zdrowie by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca swoje pieniądze by odzyskać zdrowie. Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się z teraźniejszości. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości. Żyje tak, jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera tak na prawdę nie żyjąc."
Myślę, że chodzi o umiejętność wyważenia "ceny".
"jeśli społeczne odruchy – jakiekolwiek – miałyby być tłumione przez represyjne mechanizmy państwowe – ja się boję."
Bez obaw, umiemy wyciągać wnioski z historii, chyba. -
@ Gaja
:)Gdyby ludziom chciało się pochylić nad słowami dalajlamy...
Pozdrawiam.:) -
@Kalina,
Mała refleksyjka chociaż ...
Pozdrawiam :-)
@jaKa,
nie mogę nie wspomnieć o Tobie, gdyż już wcześniej przytoczyłaś część tej sentencji. Jak widać jest ponadczasowa i warto do niej wracać. :-) -
Tymczasem:
DOBREGO DNIA :-)
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć