Życie ...ach życie
Rozpoczęty przez Gaja 1179 odpowiedzi
-
@ Kalina
Na początku zasmucona (już miałem współczuć), następnie oskarżasz (wszystko przez ten nieszczęsny nick) i atakujesz (bo nie czuję bluesa). Nie przyznajesz się do pomyłki. Nadziałem Cię na "widelec" jak grzybek marynowany po seteczce.
"Zanim wejdziesz na to forum, zastanów się, bo słyniemy z „łapania za słówka”.:)))" To Twoje słowa. I moja puenta. Sorry. Carpe diem. -
:))) Carpe diem, to może już jutro.Dzisiaj nie dam rady. Póżno.:)))
O jakim "nadzianiu" nawijasz? Któreś z nas jednak tego bluesa nie czuje. Nie wnikam, które.
Widocznie nie grzeszę taką inteligencją, jak Twoja. Zanim wszedłeś na forum, trzeba było przeczytać wcześniej kilka wpisów. My komentujemy wszystko, to i Twoja wypowiedż została prześwietlona. A że nie odgadliśmy Twoich intencji? Wybacz.:)
Takie niewinne słowa uważasz za atak? Alboś taki subtelny, albo czepialski. Zdrówko! -
@ Jan Czego nie rozumiesz w moich wypowiedziach. Dałem porównanie do PRL-u, bo wiem jak było. Dzisiaj życie jest jak "szwedzki stół", każdy je (korzysta) ile chce. Jedni z umiarem,( wiedzą kiedy skończyć) a drugim pękają "brzuchy" z przeżarcia (są jak burek spuszczony z łańcucha)
Zastanów się co ktoś pisze i nie próbuj mnie zagonić na śmierć swoimi pytaniami. Tak jak buszmen antylopę.
Tego wpisu nie bierz do siebie, jeśli jesteś uczciwym i pracującym nienaginającym norm prawnych, obyczajowych i "brzucha ci nie rozrywa'
Jest wielu ludzi uczciwie pracujących, którzy uczciwie (za własne zarobione pieniądze): uprawiają hazard, piją alkohol, dobierają niewłaściwe towarzystwo. Uczciwie chodzą na "lewo" i w swoim mniemaniu nikomu nie szkodzą. Konsekwencją są rozwody, dzieci w rodzinach zastępczych, licytacje majątków. Psychiatrzy też mają co robić. I my podatnicy za to płacimy.
@ Gaja piękny cytat „Dalajlama...." to podsumowanie ludzkiego błądzenia.
@ al alkoholik ostre wypowiedzi, krótko i na temat, wiesz o co chodzi. Ale daj ludziom odetchnąć -
@ jaś, łaskawco, dziękuję w imieniu wszystkich na forum za twoje ludzkie odruchy.:))) Mogliśmy was potraktować "z buta", ale wrodzony takt kazał nam z wami rozmawiać w kulturalny sposób. I to był błąd, bo wy zwyczajnie chcecie nas zdyskredytować.
Nie podoba się, to "fora ze dwora".Szkoda sobie strzępić język.
Albo ja jestem tępawa, albo ty nie bardzo wiesz, o czym chciałbyś podyskutować.Te wywody o uczciwie pracujących, którzy zeszli na złą drogę, co właściwie mają udowadniać? Myślisz, że jak ludzie przestaną grać, pić i używać życia, to świat stanie się lepszy? Nie będzie rozwodów, nie będzie skrzywdzonych dzieci? Wszyscy będą pracować i się modlić, a na Ziemi nastanie raj?
Wygłaszasz slogany, jak prawdy objawione. Według twojej recepty, wystarczy zlikwidować hazard, alkohol, hulanki i swawole, a ta Sodoma i Gomora się skończy.To likwiduj. Masz nawet zwolenników na sąsiedniej stronie. Chcą zamykać sklep, nie zająć się wystającymi pod sklepem. To jak w przysłowiu:"Gniewa się baba na targ, a targ o tym nie wie".:))) -
Wpis nie był adresowany do Ciebie. Widzę że jesteś "podgrzana'. Parujesz negatywnymi emocjami. Czyżby kolega al.. znów wszedł Ci w słowo. Ja wbrew pozorom, jetem za takimi przybytkami jak Zagłoba, bo mogę cieszyć się że nie zbłądziłem, prosząc o kilka groszy na winko. Bo o błądzeniu jest mowa.
Kogo chcesz brać z buta ( w czyim imieniu mówisz, podaj nicki ). Wynika że takich jak ja jest więcej
(chociaż nie wypowiadam się za innych, piszę bo chcę ) widocznie takich jak Ty mniej lub w ogóle nie ma, bo nie widzę aby ktoś stosował Twoją retorykę.
Jeżeli płace podatki na "leczenie" społecznej degrengolady to mam prawo być oburzony. -
@ jaś
Jak mam rozumieć twoje słowa skierowane do "al- alkoholika'? Czego mu gratulujesz? Dlaczego uważasz, że nas zmęczył jedną czy dwiema wypowiedziami? Czy to aby na pewno nie było złośliwe? Mówisz o nas z takim pobłażaniem.
Owszem, byłam wzburzona. Na razie mi przeszło. -
Ale zeszłaś z tonu. Poplecznicy się nie odezwali. Dlaczego mówisz w liczbie mnogiej(nas zmęczył). Rachunek sumienia, codzienna modlitwa to antidotum na kanarki w głowie.
Jak chcesz pogadać, jestem gotowy jutro, na racjonalne i irracjonalne akty polemiczne. Chyba że będzie " z buta".
Fajne jest to forum, dużo można dowiedzieć się o kondycji intelektualnej i moralnej narodu.
Przy takich osobach jak my temat życie... nigdy nie wyschnie. Bo życie to my
A może to jedno magiczne słowo powiesz, po tym co wcześniej napisałaś.
Dobrej nocy:):):) -
Jan Czego nie rozumiesz w moich wypowiedziach. Dałem porównanie do PRL-u, bo wiem jak było.
@jaś, z Twojej wypowiedzi:
Mówi się że za „komuny” było lepiej. Bo większość obywateli nie miała dostępu do dóbr „luksusowych” (telewizor kolorowy, samochód o video już nie wspomnę a mięso było na kartki). I nikt nie cierpiał, za niczym nie gonił. Dzisiaj towarów pod dostatkiem i wyścig się zaczyna.
wynikało, jakobyś chwalił epokę, w której poprzez represyjne regulacje gospodarcze uniemożliwiano ludziom oddawanie się rozpuście i z tym pozwoliłem sobie się nie zgodzić. tak to "zabrzmiało", być może nie taka była Twoja intencja.
panowie @jaś i @al - cieszę się, że postanowiliście dołączyć do naszego wątku i jestem pewien, że wnosicie tu wartość, tylko mam jedną prośbę - postarajcie się nieco jaśniej zaznaczać wasz stosunek do rozmówców i tematu, bo - mimo, że braku błyskotliwości i umiejętności czytania ze zrozumieniem tutejszym forumowiczom odmówić nie można - język internetu jest dość specyficzny. nie znamy się osobiście (chyba ;), nie widzimy mimiki i gestykulacji, więc wypowiedź, prowokująca, dwuznaczna czy o zagadkowym wydźwięku może być różnie odebrana i to w dużej mierze na piszącym spoczywa "obowiązek" zadbania o czytelność przekazu. unikniemy wtedy wszelkich nadziewań na widelec itd. :)
Miłego dnia! -
@ jaś
Wypowiedziałam się już, co myślę o twoim naprawianiu świata. Niestety, ludzie nie dają się zaszufladkować, jakbyś sobie tego życzył. Z twoich słów aż bije pycha i duma. Oto ja, prawy i sprawiedliwy, mądry, który chciałby się nad bliżnimi pochylić, ale póki co, ich poznaje:
"Dużo można się dowiedzieć o kondycji intelektualnej i MORALNEJ narodu." Rozumiem, że wchodząc na takie fora, jak nasze?
Jakich to "irracjonalnych aktów polemicznych" sobie życzysz? Pomijając całą niezrozumiałą konstrukcję słowną, prosisz, żebym podawała Ci przykłady urągające rozumowi, bo tak trzeba tłumaczyć słowo "irracjonalny".Jak mam Ci wytłumaczyć coś, czego w zgodzie z rozumem wytłumaczyć się nie da?
Te racjonalne chętnie Ci podam, ale nie na hurtowe, a konkretne pytania.
Pisząc "odpuść ludziom" zasugerowałeś, że masz na myśli nas wszystkich. Użyłeś liczby mnogiej, więc ja mnogą odpowiedziałam.:)
Do ostatniego życzenia się nie odniosę, bo zwyczajnie nie wiem, o które "czarodziejskie słowo" Ci chodzi.
Zejdż z pozycji moralisty i wszystkowiedzącego, wtedy możemy rozmawiać. W przeciwnym razie, szkoda naszego czasu i zdrowia na wzajemne złośliwości.:) -
Wpis zawiera wulgaryzmy – pokażZwiń wpis
@ Jan
Dlaczego wybiórczo odnosisz się do moich wypowiedzi. Nigdy nie chwaliłem i nie chwalę "komuny" Odnieś się fragmentu o "uczciwie pracujących" i konsekwencjach. Odnoszę wrażenie że Twoja percepcja i system poznawczy nie pozwalają Ci na odbieranie informacji z otoczenia, przetwarzania ich. Oglądasz życie, jak obraz przez dziurkę od klucza. Widzisz jedna postać, przesuwasz wzrok, widzisz drugą i zapominasz o pierwszej Nie tworzysz całości.
Ja podaje przykłady z życia i nikogo z forum w nie wpisuje.
Puknąłem w stół a nożyce się odezwały. Chyba wiesz o co biega. Nie zamierzam grzebać Ci w psychice. Na pewno nie na forum. Pewne odpowiedzi cisną się same...
Podam jeszcze jeden przykład, Jeżeli oglądałeś film "Wielki Szu" ,jest tam postać Jurka taksiarza. Taki mały lokalny cwaniaczek. Szu otworzył przed nim "świat' i gość popłynął. Poczuł się wielki i dostał w nosa. Zerwał się jak burek z łańcucha. W swoim mniemaniu chciał "uczciwie" zarobić. Czy wiedział że siadając do pokera z Danelem już zbłądził. Jakby Jureczek siedział na d***e w Lutyniu i jadł życie łyżką, to wszystko było by OK. A on chciał chochlą i się udławił. Dużo takich Jurków jest wokół nas, nie tylko przy pokerze.
@ Kalina to magiczne słowo, to przepraszam. Ja przy Tobie i koledze rosnę. Bo krzyk i inwektywy to przyjecie do wiadomości tego co mówię. Wewnętrzna przemiana boli.
Nikogo nie neguję. Jeżeli chcesz rozmawiać na argumenty, podaj przykłady, cytaty, sentencje. Rozłożymy wszystko na czynniki pierwsze -
Zanim @jaś lub ktoś inny napisze,
Moi Drodzy,
w komunikacji międzyludzkiej występują pewne słowa „zapalniki” i pewne słowa łagodzące. Proszę uważać szczególnie na „zapalniki”, czasami nieświadomie sieją burzę i niekoniecznie dobre samopoczucie. A jak mówi nasz kolega z forum:
„wszyscy w głębi duszy lubimy czuć się dobrze”
Jan
P.S. "Paradoks polega na tym, że pragniemy szczęścia a skupiamy uwagę na tym, co unieszczęśliwia nas najbardziej." Hmm...
DOBREGO DNIA :-) -
@Gaja mnie zacytowała!!! Wyrwane z kontekstu, ale nic to! To zaszczyt! :)
-
@ Gaja
Jak zawsze, łagodzisz obyczaje.:) Może to ja wprowadzam zamęt, dlatego na jakiś czas powstrzymam się od wpisów. Niestety, nie mam Twojej świętej cierpliwości i każda, nawet zakamuflowana "wycieczka" pod naszym adresem, budzi mój sprzeciw i wyzwala złe emocje. Z drugiej strony, brak reakcji sprawia, że ludzie się rozzuchwalają, co łatwo zauważyć w naszym życiu publicznym. Brak reakcji, to przyzwolenie. W ten sposób rodzą się totalitaryzmy. Zawsze zaczyna się niewinnie- od słowa.
Miłego dnia.:) -
Kalino, wybieram odpowiedź "B" :)
-
"@gaja mnie zacytowała!!! Wyrwane z kontekstu, ale nic to! To zaszczyt!"
@Jan,
Przepraszam za wyrwanie z kontekstu ale Twoja wypowiedź zawiera kwintesencję moich myśli ... i nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że się cieszysz :-) :-) :-)
@Kalina,
„Niestety, nie mam Twojej świętej cierpliwości …”
Czy ja wiem, czy święta ta moja cierpliwość ;-) faktem jest, że się z nią nie urodziłam a wyuczyłam, inaczej pewnie byłabym dzisiaj „strzępkiem nerwów”.
„… i każda, nawet zakamuflowana „wycieczka” pod naszym adresem, budzi mój sprzeciw i wyzwala złe emocje.”
„Na świecie żyje ponad 7 miliardów ludzi, a Ty pozwolisz jednej zepsuć Ci humor? Daj spokój!” ;-)
„Z drugiej strony, brak reakcji sprawia, że ludzie się rozzuchwalają, co łatwo zauważyć w naszym życiu publicznym. Brak reakcji, to przyzwolenie.”
Zgadzam się, dlatego uważam za nieodzowne stawianie granic!
Przychodzi taka pora, gdzie każdy odczuwa potrzebę odpoczynku. Jeżeli potrzebujesz zdystansowania/relaksu – szanuję Twoją decyzję … i z niecierpliwością czekam na powrót :-) -
W liście św Pawła do Rzymian. Św Paweł pyta: " Panie Boże dlaczego czynię to zło, którego nie chcę a nie czynię tego dobra, którego pragnę".
Proszę o wykładnię i przykłady.
Od trzech dni cisza. "Najwytrawniejsi" oratorzy toczą bój na słowa z al alkoholikiem o przyziemne sprawy. -
Marudzicie strasznie i już!
Dobranoc. -
Szanowny Jasiu – jaki rodzaj wykładni masz w domyśle ( językowa, funkcjonalna, celowościowa ,porównawcza )? 😉
Co do ostatnich polemik-zgoda
XyZ – krótko i konkretnie. Mistrz puenty. 👍 -
A ja nie czuję klimatu 😎
Dobrej nocy. -
jaKa- miło Cię widzieć po długiej nieobecności😉.
-
@ edgar
Czytając opinie i wnioski jasia, na pewno chodzi mu o pełną analizę gramatyczno-logiczną (składniową) tego zdania. I trzeba (musisz) w tym pomóc.
To tak, jakby człowieka mającemu milion złotych długu, pocieszyć (dać dobrą radę), że to tylko 1 z sześcioma zerami (które nie maja wartości) lub 10 do potęgi 6. -
Generalnie jestem zdecydowanie za "DOBREM".
Moi Drodzy, w załączeniu przedstawiam, z góry uprzedzam, fragment "kazania" - konferencji "Jak dogadać się w związku". Wiem, że są tutaj np.: ateiści, ale proszę, dajcie "ojczulkowi" szansę, przynajmniej przez pierwszych 12 min ;-)
https://www.youtube.com/watch?v=jx_iJ68-LFo
DOBREGO DNIA:-) ... i wielu punktów! ;-) -
Gaja i na Ciebie to działa?
-
Mojej skromnej osobie istotniejsze wydaje się pytanie, czy na Twoją ŻONĘ to działa? Możesz spróbować a co Ci szkodzi?
-
Gaja, nie lubię ścielać łóżka.
-
Czy zwykle chodzi o to, żeby było lekko i łatwo? Czy to aby nie droga na skróty? ;-) Po okazaniu zaangażowania i konsekwencji, może doczekasz się komplementów. A może żona pomyśli, że się starasz i przygotuje dla Ciebie np.: ulubioną potrawę? To czasami (nie mówię zawsze) działa jak samonapędzająca się maszyna :-) Nie przekonasz się jak nie spróbujesz :-)
-
"Ulubioną potrawę" ;D
-
Wróciłeś :-)
-
Gaja- Mistrzyni łagodności i subtelności 😊.
Gdyby było więcej takich ludzi w Kościele jak ten dominikanin, być może należałbym do tej wspólnoty.
Janie …wybacz, ale nie ma miejsca dla nas dwojga na tym forum😉.Jestem zazdrosny, Gaja na Twój powrót… cała w skowronkach.
Lucyno – cieszę się, że jesteś z nami.
Kalino – dawno Cię tutaj nie było.
XyZ – dobrze ,że czuwasz nad tym Towarzystwem.
Jasiu- nie odpuszczaj😉
al alkoholik- jeteś niezbędny.
jaKa- wracaj🌻. -
Gaja, najtrudniejsze zadania do wykonania zawsze daje się leniwym ludziom. Oni znajdą najprostsze rozwiązanie.
Taaa jak czytam niektóre wywody to odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni wykłady z filozofii na Politechnice w Częstochowie prowadzić.
Odpowiedz w wątku
Na forum piszą zalogowani. Zaloguj się przez Google, Facebooka albo e-mail – zajmie to chwilę, bez hasła.
Zaloguj się, aby odpowiedzieć